banner

Na sesji o dotacjach na sport w mieście

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta, w punkcie „wolne wnioski” o głos poprosił Łukasz Ciężki – wcześniej nagrodzony za osiągnięcia sportowe. Główny szkoleniowiec w Radzyńskim Sportowym Centrum Taekwon-do pytał o zasady rozdzielania dotacji na sport z miejskiej kasy.

-Dzięki Waszym sukcesom sportowym promujecie nie tylko samych siebie, ale również nasze miasto-usłyszeli nagradzani podopieczni i sam trener młodzieżowego klubu od Małgorzaty Kowalczyk, naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu. –To trener z pasją i autorytetem – usłyszeli zebrani na sesji.

60 razy na podium w 2017 r.: 12 medali mistrzostw Polski, 3 podczas Mistrzostw Europy i 4 podczas MŚ

Sam trener mówił o mikołajkowym, wewnętrznym turnieju, w którym jutro weźmie udział 162 młodych adeptów taekwon-do oraz 145 starszych zawodników (do 18 lat).

Wspieranie klubów sportowych z budżetu miasta to bardzo duże wyzwanie, jak  i ogromna odpowiedzialność. Nieodłącznym elementem funkcjonowania każdego klubu są finanse, które są podstawą jego istnienia. Brak środków utrudnia prowadzenie szkolenia, jak i ogólne funkcjonowanie klubu – powiedział na wstępie Łukasz Ciężki, nawiązując do planowanego rozdziału środków miejskich na sport.

Czy jest możliwa większa forma dotacji mojego klubu? – zapytał. – Klub się rozrasta, jest coraz więcej uczestników zajęć. Łącznie jest to liczba ok. 300 osób. Wspomniał, że w swoich szeregach ma 5 reprezentantów kraju.

Zwrócił uwagę na rosnące w związku z tym koszty wyjazdów, szkoleń, zakupu sprzętu. – Od pewnego czasu dotacja na klub nie zmienia się, jest w granicach 10-11 tys. 

Swoje pytanie skierował do członków Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej, które opiniują nadsyłane wnioski i przyznają środki. – Co mam(y) zrobić, co mają zrobić zawodnicy, żeby te wsparcie było większe i było doceniane przez miasto?

– W mieście dotacja na sport jest w granicach 350-360 tys., RSC Teakwon-do od dłuższego czasu dostaje 11 tysięcy.

Przewodniczący Rady Miasta, Adam Adamski poprosił zastępcę przewodniczącego komisji(nieobecnego na sesji Roberta Mazurka), Bogdana Fijałka o udzielenie odpowiedzi, zaznaczając, że najwłaściwszym miejscem byłoby samo posiedzenie komisji.

-8,10 lat temu podziałem tych środków bezpośrednio zajmowała się Komisja Zdrowia i Kultury, natomiast obecnie konkretnego podziału na poszczególne stowarzyszenia, kluby sportowe dokonuje komisja, powołana przez burmistrza. W jej skład wchodzi ewentualnie radny – tak bywało, ale większość stanowią pracownicy, merytorycznie skierowani do tych zadań. 

Bogdan Fijałek stwierdził, iż nie fair jest prowadzić dyskusję o  podziale środków bez obecności innych zainteresowanych tematem podmiotów. – Takie spotkania organizowane są przez powiat radzyński – prowadzi dyskusję. Pieniądze, które przeznacza na sport są wielokrotnie mniejsze niż te, przeznaczane na sport przez miasto. 

Osób, klubów, chcących zwiększenia środków jest dużo. Występujących o to jest kilkanaście, wszyscy o tym samym mówią – argumentował Fijałek.

Ja od takiej dyskusji nie uciekam, warto ją podjąć na komisji – zapewnił.

O wypowiedź trener poprosił Waldemara Panasiuka, radnego zasiadającego w komisji od 2015 r.

– Chciałbym poznać kryteria przydziału środków- czy jest to ilość zawodników, uczestników zajęć, ilość jednostek treningowych, sukcesów, wyników, zdobytych punktów w sporcie młodzieżowym? Co roku publikowany jest ranking klubów w Polsce – w 2016 r. mieliśmy 595 miejsce w Polsce, w tym roku zdobyliśmy dwa razy więcej punktów (125 pkt./66 pkt.). Czy jednym z kryteriów jest promocja miasta?

Wyniki, osiągnięcia nie były brane pod uwagę – powiedział „wywołany do tablicy” radny Panasiuk. – Brano pod uwagę proporcjonalnie przyznawane środki z lat poprzednich – takie kryterium zostało zastosowane. 

-Mam więc domniemać, że w 2018 r. finansowanie klubów będzie podobne? – zapytał Ciężki, przywołując fakty

2015-   z kwoty 380 tys. na sport: 305 tys. – Orlęta; Uczniowski Klub Tenisa Stołowego”Alfa” – 15 tys.; RSC – 10 tys.

2016 – dotacja 350 tys. – 299 tys. – Orlęta; RSC -11 tys.

2017 – dotacja 350 tys. – 293 tys. – Orlęta; RSC – 11 tys.

-Podobny dylemat mamy na komisji, przy podsumowaniu działalności, czyli wręczaniu nagród – powiedział Fijałek. – Ilu jest członków komisji, tyle pomysłów. 

Zaproponował spotkanie wszystkich składających wnioski o dofinansowanie na sport w grudniu. – Tam naprawdę musimy rozmawiać wszyscy, bo niektórzy przedstawiciele przedstawialiby swoje racje i argumenty. Ważne, by takie spotkanie odbyło się w obecności burmistrza- powiedział Fijałek, związany z wspomnianą komisją od 1998 r.

-Jestem otwarty, trzeba rozmawiać -zadeklarował Ciężki.

Czy rzeczywiście musi być uznaniowość?

-Mam wniosek, żeby ustalić regulamin przyznawania środków na tego typu cele -zaproponowała radna, Bożena Lecyk. –  Widzę, że jest to trochę na zasadzie uznaniowej. Jeżeli będziemy mieli jasne zasady przydzielania tych środków i uzasadnienie – będą jasne i otwarte reguły. Żenującym faktem jest to, że są takie sukcesy ze strony RSC – rozsławiają imię miasta na arenie międzynarodowej swoimi sukcesami, natomiast nie idą za tym żadne środki.

-Próbowaliśmy rozwiązać ten temat na różne sposoby – ripostował radny Jacek Piekutowski. – Jeżeli uważa pani, że przygotowanie regulaminu jest takie proste, niech pani go przygotuje. Nie da się tego zrobić- tak różne dyscypliny, różny sposób oceniania. Tu musi być pewna uznaniowość.

Przez lata była to czysta uznaniowość – potwierdził radny Dariusz Wierzchowski– Nie da się porównać ze sobą wyników sportowych, to są rzeczy nieporównywalne. Trzeba mieć także środki własne.

Posłużył się przykładem z województw zachodnich Polski. –Powiedzmy, że wszystkie stowarzyszenia, które chcą dotacji mają milion złotych środków własnych. Miasto ma także milion zł do wydzielenia. Środki były dzielone w taki sposób:  złotówka własna – złotówka miejska. 

Stowarzyszenia, zdaniem radnego, powinny także  posiadać środki własne.

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Zakaz polowań zbiorowych

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Kto wywiezie śmieci?

Skomentuj