Dwa światy – ul. Osiedlowa i Sitkowskiego

Kontynuujemy nasz cykl dotyczący stanu ulic miejskich. Dzisiaj przyjrzymy się ul. Osiedlowej, która odbija od ul. Sitkowskiego  niedaleko cmentarza.

Stan nawierzchni tutaj jest bardzo symboliczny dla całego miasta. Pokazuje bowiem braki w inwestycjach, które prowadzą do powstawania dramatycznych różnic. Gdy jadąc w stronę cmentarza parafialnego skręcimy w ul. Osiedlową, przywita nas pięknie wyłożona kostka.

Tak jest jednak tylko do połowy Osiedlowej. Wkrótce napotkamy znak ostrzegawczy. Łatwo go jednak przeoczyć, ponieważ przechylił się i kryje się w splocie gałęzi.

Jest to dobrze nam już znany komunikat o „końcu nawierzchni utwardzonej”. Nie ma już kostki, są za to błoto i koleiny.

Z takim dziwnym stanem rzeczy muszą zmagać się na co dzień  mieszkańcy ul. Osiedlowej. Żyją jakby w dwóch światach. Po powrocie do mocno uczęszczanej ul. Sitkowskiego nie jest zresztą lepiej. Po drodze, którą rok rocznie przejeżdżamy zdążając na groby zmarłych, widać skutki wieloletnich zaniedbań.

Dariusz Bilski zwycięzcą wyborów uzupełniających

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Przywołali duchy Orląt Lwowskich