banner

Nie ustają skargi na działalność ZZOK

W czasie ostatniej Sesji Rady gminy, jaka odbyła się w czwartek 15 marca, sołtys Elżbieta Pieśko powróciła do sprawy ZZOK w Adamach. Jej zdaniem działalność zakładu jest uciążliwa dla mieszkańców ze względu na odór.

Sołtys Elżbieta Pieśko wystąpiła z zapytaniem do wójta Wiesława Mazurka. – W przeciągu ubiegłego tygodnia wpłynęło do mnie bardzo dużo skarg. Swoje uwagi mieszkańcy próbowali także przekazać inspektorowi środowiska w Białej Podlaskiej. W poniedziałek nie odbierali telefonu – rozpoczęła pani sołtys. Co tak oburzyło społeczność sąsiadującą z wysypiskiem? – Podnoszona była niecka nr 2. Wykorzystano do tego kompost.  W czasie tego procesu utrzymywał się wokół silny odór. W związku z tym chcę dowiedzieć się w imieniu mieszkańców, jak długo jeszcze władze ZZOK mogą kontynuować podnoszenie owej niecki? – zapytywała.

Sołtys odniosła się także do powracających w prasie informacji o gotowości zakładu do dalszej rozbudowy w kontekście opisanych powyżej problemów. – Czy Gmina Radzyń jako współwłaściciel nie może zwrócić się do zarządu z pytaniem o zasadność rozbudowy pewnych elementów, jeżeli nie uzyskano jeszcze wszystkich wymaganych prawem zezwoleń? Zakład nie posiada w tej chwili zezwolenia na wykonanie tak niezbędnego elementu, jakim jest nowa niecka. Z racji tego inwestowanie pieniędzy udziałowców i oddających śmieci w inne elementy uważam za niezasadne – wyjaśniała swoje stanowisko Pieśko. – Chyba, że jest coś, o czym jeszcze nie wiemy, i ZZOK jest w stanie wykonać ową nieckę do 30 czerwca. Słyszeliśmy o tym, że czynione są starania o wydłużenie tego terminu. Z tego, co wiem, prawo nie przewiduje takiej możliwości. W związku z tym Gmina powinna wiedzieć, gdzie te  śmieci trzeba będzie wywozić – podsumowała sprawę.

Są to pytania przede wszystkim do pana prezesa Jerzego Kułaka – zauważył na wstępie swej wypowiedzi Wiesław Mazurek. – Nie rozmawialiśmy o możliwej wysokości niecki ani o tym, do kiedy będzie ją uzupełniał – przyznał wójt. – My jako Gmina jesteśmy członkiem ZKG, jednak nie jesteśmy decydentem – wyjaśnił, odnosząc się do planów rozbudowy zakładu.

Na pewno obecne działania zarządu wynikają z pragnienia dostosowania ZZOK do wymagań RIPOK-u (Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych). Nasz zakład ich obecnie nie spełnia. Czy zdąży z ich spełnieniem, trudno mi powiedzieć – stwierdził Mazurek. – Na pewno chcielibyśmy, aby nasi mieszkańcy płacili jak najniższy podatek. Z tego, co widzimy, inwestycje odbywają się kosztem nas, mieszkańców. Ceny składowania i odbioru odpadów są bardzo wysokie – kontynuował.

Wójt odniósł się także do szerszego problemu, jakim jest ciągły brak dobrych nawyków społecznych. – Chciałoby się, abyśmy jako społeczeństwo jak najwięcej tych odpadów segregowali. Jesteśmy zobowiązani do wypełnienia pewnych wskaźników i na to chciałbym zwrócić naszą uwagę. Myślę, że także Rada Gminy odniesie się do tego w stosownym czasie – podkreślił. – Jeżeli nie wypełnimy wskaźników, będziemy płacić wyższe opłaty. Musi się zmienić ta sytuacja, która jest do tej pory. Wciąż wielu mieszkańców nie segreguje odpadów. Nie wiem, dlaczego tak jest. Nie jest to żadną trudnością, wystarczy postępować wg instrukcji – zauważył na koniec wójt.

Sesja Rady Miasta

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Gminny Dzień Kobiet w Wohyniu

Skomentuj