banner

Przegrana ws. Ensolu – Miasto musiało zapłacić, czy Gminy też to czeka?

W środę, 11 kwietnia, burmistrz Jerzy Rębek spotkał się z wójtami powiatu radzyńskiego. Debatowano nad sytuacją powstałą po przegranej przez miasto sprawie z Ensolem.

Na spotkaniu obecni byli wszyscy wójtowie powiatu radzyńskiego. Ze strony miasta występowali Jerzy Rębek, Jan Gryczon i Tomasz Stephan. Burmistrz  zabrał głos i przedstawił sytuację. Podkreślił, że w związku z przegraną sprawą w lubelskim Sądzie Apelacyjnym, miasto musi zapłacić firmie Ensol za dostarczone materiały. Chodzi o realizację programu „Czysta Energia w Powiecie Radzyńskim” i umowę, którą miasto zerwało w 2015 roku. O kontekście całej sprawy pisaliśmy niedawno.

Na spotkaniu burmistrz podkreślał, że jego zdaniem to tak, jakby miasto musiało płacić drugi raz za to samo, ponieważ raz już zapłacono syndykowi. – Jednak wyrok SA jest inny. Nie mam prawa go podważać – zauważył włodarz. Podkreślił również, że wniesiono skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. – Musimy się uzbroić w cierpliwość – zaznaczył Rębek.

Stwierdził zarazem, że środowe spotkanie zorganizowano dlatego, że gminy zobowiązały się w myśl umowy partnerskiej z 2012 roku do solidarnego ponoszenia kosztów  związanych z realizacją projektu „Czysta Energia”. Kwota, jaką miasto musiało zapłacić Ensolowi, czyli w sumie 1 107 000 złotych, jest kolejnym takim kosztem. Teraz burmistrz zwrócił się do wójtów z apelem o wspólne poniesienie tego finansowego ciężaru.

Wójt Gminy Ulan-Majorat, Jarosław Koczkodaj, podkreślił, że do tej pory nie dotarła do niego pełna dokumentacja po wyrokach sądów w tej sprawie. – Dyskusja na temat, o którym nie mam wiedzy, jest bezprzedmiotowa – zauważył. – Pytanie, czy my jako gminy mamy ponieść koszty, które już raz ponieśliśmy – stwierdził. Podobne wątpliwości zgłaszali inni wójtowie. Podkreślano, że potrzebna jest jasność co do legalności współudziału gmin w tych kosztach. Tymczasem radcy prawni nie są w tym temacie zgodni. Wójt Gminy Borki, Radosław Sałata, sugerował, że wątpliwości powinna rozwiać opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej. Jednak nawet to nie będzie w tym zakresie wiążące. Rzeczywistą wagę miałby za to wyrok sądowy. W czasie spotkania kilkakrotnie zaznaczano, że nie jest wskazane, by z powodu braku porozumienia samorządy z jednego powiatu zaczęły toczyć ze sobą spory w sądach.

Wójt gminy Komarówka Podlaska, Ireneusz Demianiuk, poprosił o sprecyzowanie, czego miasto oczekuje od każdej konkretnej gminy, w związku z dalszym obowiązywaniem umowy partnerskiej. Burmistrz stwierdził, że kwota do zapłacenia będzie proporcjonalna do udziału gminy w projekcie. Jednak konkretne wyliczenia wciąż nie są gotowe. Władze miasta obiecały przygotować te dane do końca kwietnia. Ostatecznie wszyscy obecni zgodzili się poczekać do tego terminu i spotkać się ponownie już z nowymi informacjami. Zarówno burmistrz, jak i wójtowie, zadeklarowali chęć trwania w porozumieniu o współpracy z 2012 roku.

Policyjne stoisko na Targach Pracy

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Wieczór autorski Teresy Tętnik

Skomentuj