banner

Komiks o Hieronimie Dekutowskim

To czwarta już odsłona znanej serii komiksowej „Wilcze tropy”, poświęconej Żołnierzom Wyklętym.

Po Zygmuncie Błażejewiczu „Zygmuncie”, Marianie Bernaciaku „Orliku” i Władysławie Łukasiuku „Młocie”, kolejną godną upamiętniania w popkulturze postacią wydawcy postanowili uczynić bohatera Lubelszczyzny Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”.

Hieronim Kazimierz Dekutowski (1918-19490), ps. „Zapora”, „Odra”, „Reżu”, „Stary”, „Henryk Zagon”, „Mieczysław Piątek” (ur. 24 września 1918 w Dzikowie, zm. 7 marca 1949 w Warszawie) brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, „cichociemnym”, dowódcą oddziałów partyzanckich Armii Krajowej walczącej z niemieckim okupantem oraz Żołnierzem Wyklętym (DSZ i Zrzeszenie WiN) i znanym dowódcą partyzantki antykomunistycznej w Lubelskiem, zamordowanym w komunistycznym więzieniu mokotowskim 7 marca 1949 roku i pogrzebanym w bezimiennym dole na kwaterze „Ł” warszawskich Powązek. Dopiero w 2012 roku odnaleziono i zidentyfikowano jego szczątki, by ostatecznie pochować je w Panteonie – Mauzoleum Wyklętych/Niezłomnych.

Autorski team Sławomir Zajączkowski (scenariusz) i Krzysztof Wyrzykowski (rysunki) ukazał losy swojego bohatera w sposób doskonale oddający historię wielu Polaków, którzy wyruszyli na wojnę z Niemcami we wrześniu 1939, by kontynuować ją nadal przeciwko rosyjskiemu okupantowi po roku 1944. Właśnie wojną obronną 1939 zaczyna się ten komiks, Hieronim Dekutowski przedostaje się przez Rumunię do Francji, potem Anglii i jako „cichociemny” zostaje zrzucony w Polsce, by wreszcie stanąć na czele oddziału partyzanckiego AK.

Komiks bardzo dobrze ukazuje ciągłość okupacyjną obu totalitaryzmów, co oddane zostało zwłaszcza na przykładzie dwóch zwycięskich bitew stoczonych przez oddział „zaporczyków” pod Krężnicą Okrągłą 24 maja 1944 roku z Niemcami i 24 września 1946 roku z KBW. W sposób prawidłowy oddaje realia instalowania władzy komunistycznej w Polsce, życie ludności Lubelszczyzny oraz motywacje Żołnierzy Wyklętych, którzy pozostają w podziemiu zbrojnym. Są to aresztowania polskich patriotów i terror stosowany na społeczności polskiej przez sowieckie służby bezpieczeństwa i ich polskie odpowiedniki. Obrazkowa opowieść obejmuje najważniejsze wydarzenia z działań oddziału „Zapory”: wspomniane akcje pod Krężnicą Okrągłą, potyczkę pod Antoniówką, zdobycie sowieckiej tankietki, epizody z codziennego życia oddziału znane chociażby z barwnych opowieści, byłego żołnierza „Zapory” – Mariana Pawełczaka „Morwy”. Opowieść przerywają autorzy aresztowaniem Dekutowskiego, które nie kończy jednak powstania antykomunistycznego w Polsce.

Jak już przyzwyczaiły nas poprzednie wydawnictwa tej serii, mocną stroną komiksu jest próba oddania atmosfery społeczno-politycznej, motywacji bohaterów oraz wpływu, jaki instalowanie komunizmu miało nie tylko na żołnierzy podlegających władzom Polski znajdującym się na emigracji, ale także na ich bliskich, otoczenie i całe warstwy społeczne, których eksterminacja wpisana była w powodzenie programu założycielskiego tzw. Polski Ludowej. Fabuła podkreśla niemożność ułożenia sobie życia cywilnego przez żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w kraju totalitarnego komunizmu.

Wydawnictwo uzupełnia opracowanie historyczne z notką biograficzną Hieronima Dekutowskiego wzbogacone zdjęciami „Zapory” i jego oddziału. Młody czytelnik, który zainteresuje się bliżej postacią Dekutowskiego, może sięgnąć dodatkowo do publikacji umieszczonych w bogatej bibliografii.

Komiks przygotowany przez warszawski Oddział IPN jest kolejnym doskonałym materiałem popularyzującym bezpośrednio zagadnienie Żołnierzy Wyklętych i realiów sowietyzacji powojennej Polski, tak potrzebnym w dzisiejszej sytuacji walki o historyczną prawdę z pogrobowcami marksizmu historycznego i starań o prawidłową politykę historyczną naszej Ojczyzny.

_____

Wilcze tropy. Zeszyt 4: „Zapora”. Hieronim Dekutowski, scen. S. Zajączkowski, rys. K. Wyrzykowski, IPN Oddział w Warszawie, Warszawa 2017.

Nudno nam!

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Ile tego miodu, czyli polemika na półmetek

Skomentuj