banner

Mieszkańcy interweniowali ws. posesji na ul. Sitkowskiego

Na naszym facebookowym profilu portalu, pod linkami artykułów o zeszłotygodniowym pożarze pojawiło się wiele komentarzy czytelników – mieszkańców, którzy wspominali o licznych interwencjach,  składanych do magistratu w sprawie nieporządku na wspomnianym podwórku. Zapytaliśmy o to w Urzędzie Miasta. 

W pożarze życie straciły zwierzęta – i sprawę ich trzymania w złych warunkach poruszali nasi czytelnicy.

-Już za sam pomysł przetrzymywania koni w takich warunkach facet powinien stanąć przed sądem, razem z urzędnikami, którzy nie widzieli naruszenia dobrostanu zwierząt! 

-Dopóki ten człowiek nie dostanie zakazu posiadania zwierząt, dramat się nie skończy.

-Za sprawę, poza właścicielem, są odpowiedzialni urzędnicy, którzy nie robili nic przez całe lata zgłoszeń, że na tej posesji w koszmarnych warunkach przebywają zwierzęta! Olewali sprawę, wykonywali jakieś ruchy pozorne – to tylko niektóre komentarze zbulwersowanych sprawą fejsbukowiczów.

Nie mogą zmusić do czegokolwiek na jego posesji

-W ostatnim roku do magistratu nie docierały żadne sygnały w tej sprawie, nie było zgłoszeń. Dwa lata temu była tam interwencja służb weterynaryjnych i miejskich, po których stan posesji się poprawił, choć i tak daleki był od normalności. Służby weterynaryjne wydały polecenia odnośnie koników.
Obowiązujący stan prawny nie daje możliwości zmuszenia właściciela posesji do zrobienia czegokolwiek na terenie będącym jego własnością – poinformowała nas rzecznik prasowa UM, Anna Wasak.

Radzyń na ostatnim miejscu w Polsce

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Noc Muzeów w „żywym grobie”

Skomentuj