banner

Morsy nad zalewem

W niedzielę 10 grudnia grupa pasjonatów już po raz drugi w sezonie spotkała się niedaleko zalewu, żeby… wspólnie się wykąpać. W naszej rzeczce Białce. Świetnie się przy tym bawili.

Tydzień temu, to było. Z ponad 20 morsów i cała widownia – wspominali zgromadzeni. Faktycznie, w ubiegłą słoneczną niedzielę grupka śmiałków gotowych na kąpiel z dreszczykiem stopniała do ledwie 6 zawodników. Kibicowały zaś dwie panie – znajome z siłowni. Nie zabrakło jednak dobrych humorów i profesjonalizmu.

Jeżeli zapałamy nagle ochotą rozpoczęcia swojej przygody z morsami, nie ma się czego obawiać. Wypada zabrać ze sobą kąpielówki. Specjalistyczne obuwie chroniące stopy przed odmrożeniem i zranieniem i inne potrzebne rzeczy morsy mają w zapasie.

Morsowanie to jednak nie taka prosta sprawa. Trzeba zachować zimną głowę i przed skokiem do wody porządnie się rozgrzać. Pobyt w wodzie trwa odpowiednio krótko, po czym następuje już druga seria rozgrzewki. Następnie powtarza się kąpiel.

Radzyńskie morsy gorąco zapraszają na kolejną sesję w niedzielę! Liczą na to, że w końcu spadnie śnieg. Póki co, trochę im jeszcze za ciepło.

Naprawdę warto – rozmowa z wolontariuszką Joanną Matuszewską

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Policjanci na „Mikołajkach z MOSiR-em”

Skomentuj