O Iranie w pałacu Potockich, czyli spotkanie z Arturem Orzechem - RadzyńINFORadzyńINFO
banner

O Iranie w pałacu Potockich, czyli spotkanie z Arturem Orzechem

Artur Orzech to kolejny globtroter, który odsłonił swoją tabliczkę na radzyńskim Skwerze Podróżników. Kilkadziesiąt minut później mogliśmy wysłuchać jego opowieści o barwnym Iranie w sali pałacu Potockich.

Przybyłych powitał Robert Mazurek, inicjator „Radzyńskich spotkań z podróżnikami”. Zaznaczył, że termin tego spotkania zbiega się z 40. rocznicą powstania Szkolnego Koła Krajoznawczo-Turystycznego PTTK przy I LO w Radzyniu Podlaskim. Przybliżył w kilku zdaniach sylwetkę naszego gościa, po czym głos zabrał Artur Orzech.

Nazywam sie Artur Orzech… Państwo się uśmiechają, ja też… Dlaczego tak często witam sie podczas publicznych spotkań z imienia i nazwiska? Powodem tego jest fakt, iż rozdałem w swoim życiu 32 autografy Krzysztofa Ibisza, 15 Macieja Orłosia… – zaczął dziennikarz, a salę wypełniła salwa śmiechu.

Pan Artur jest  14 osobą, która opowiadała o swoich podróżach w naszym mieście. Przyjazd dziennikarza wiązał się z promocją jego książki.  Podkreślił, że jednym z celów, które przyświecały powstaniu „Wizy do Iranu” było wyjaśnienie tego, że Iran to nie Irak, a Irańczycy nie są Arabami. – Od lat bolało mnie jednostronne naświetlanie Iranu (…), typowo propagandowe,  medialne, oskarżające ludzi o coś czego nie robią, bo robią to elity u władzy. Chciałem pokazać Iran inaczej – moimi oczami i oczami moich przyjaciół, którzy tam mieszkają. (…) Moi przyjaciele nie mają 4 żon (…) mają szczęśliwe rodziny, dzieci, kontakt ze światem – wyjaśnił. Pan Artur pochwalił się także, że dostaje informacje, iż wiele ludzi po przeczytaniu jego książki, przestaje się bać i decyduje się na wyjazd do Iranu.

Dziennikarz (a także iranista) przybliżył przybyłym na spotkanie historię, kulturę oraz obyczaje panujące w Iranie. Podkreślił, że istnieje wiele podobieństw między Irańczykami a Polakami. Jest to m.in. ogromna gościnność, a także spryt oraz życiowa zaradność.

Swoją opowieść przeplatał zabawnymi anegdotami. Jedna z nich dotyczyła meczu piłki nożnej, jaki rozegrał się w Teheranie, pomiędzy amatorską drużyną gwiazdy polskiego show-biznesu, a drużyną (jak się później okazało nie do końca amatorską) gwiazd irańskich. Mecz zakończył się przegraną Polaków 0:9.

Na koniec spotkania burmistrz Jerzy Rębek wręczył dziennikarzowi pamiątkową karykaturę autorstwa Przemysława Krupskiego. Z okazji jubileuszu, za działalność na rzecz Szkolnego Koła Krajoznawczo-Turystycznego PTTK nr 21 przy I LO, zostali wyróżnieni Tadeusz Pietras oraz Ewa Grodzka.

Pan Artur jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu oficjalnej części spotkania, podpisywał swoją najnowszą książkę.

Nie daj się nabrać oszustom

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Lekcja historii w marszu

Skomentuj