banner

Place zabaw – jeden zamknięty, drugi dla kogo?

„Plac zabaw zamknięty do czasu przeprowadzenia remontu” – kartkę z takim napisem oraz zamkniętą na kłódkę bramkę zastali wczoraj rodzice i bywalcy placu zabaw na Bulwarach. – „Mogłam Wam nagrać, jak mi dzieci płaczą pod bramką” – informuje nas znajoma czytelniczka.

Wspomniane miejsce wypoczynku najmłodszych radzyniaków było przedmiotem miejskiej sesji i prasowych publikacji – w obu wypadkach zwracano uwagę na niebezpieczeństwa, wynikające ze złego stanu technicznego obiektu. Według relacji naszej czytelniczki – do 9 kwietnia plac był otwarty(a więc niezabezpieczony!), świadczył o tym chociaż przepełniony kosz na śmieci.

Podczas sesji Rady Miasta w październiku 2017 roku na pytanie radnego Jakuba Jakubowskiego, burmistrz odpowiedział:

-W tym zespole, który reprezentuję,  doszliśmy do takiego wniosku, że tak powiem kolokwialnie – łatanie tego placu zabaw może być bardzo niebezpieczne. Trzeba zlikwidować ten, który jest i wybudować nowy. Te wszystkie urządzenia muszą mieć atest. Ja bym się nawet nie podjął najlepszemu rzemieślnikowi powierzyć naprawienia tego placu zabaw i udostępnienia go dzieciom, bo nie daj Boże jakiegoś wypadku, to nie chodzi już o odpowiedzialność karną, ale o odpowiedzialność  moralną. Pomyślimy o tym, może trzeba będzie wybudować nowy plac zabaw na osiedlu Bulwary – oświadczył.

9 kwietnia plac był jeszcze otwarty – informuje nas czytelniczka.

Jak informuje zastępca burmistrza, Tomasz Stephana, który na fb odniósł się do nagłośnionej sprawy: Niestety, ktoś go otworzył „na dziko”… Pracujemy już nad tym, by jak najszybciej go otworzyć w nowym wydaniu. Ale chwilę trzeba będzie zaczekać, przykro mi… Biurokracji nie ominiemy.

Umiejscowiony tam plac zabaw jest własnością Urzędu Miasta, RSM użycza jedynie terenu.

Poniższe zdjęcia z 2017 roku świadczą o opłakanym stanie placu, który jak informuje nas czytelniczka – zaczął niszczeć jeszcze w 2016 roku. Na potwierdzenie przesyła nam zdjęcia z ubiegłego roku:

 

Czy informacja o remoncie dotyczy bieżącej naprawy czy postawienia placu de novo? 

Mamy prawie połowę kwietnia, a miasto wciąż zwleka z naprawą cieszącego się popularnością placu zabaw.  Wczoraj, dwie panie z dziećmi, w tym jedna z nich z Bulwar, potwierdziły naszemu dziennikarzowi, że od kilku lat nie remontuje się placu zabaw, może raz były malowane sprzęty. Według informacji od tych pań  kartka z informacją o remoncie nieraz już pojawiała się i znikała – bez widocznych działań na placu.

Z uzyskanych informacji wiemy, że spółdzielnia z funduszu remontowego postawiła nowy plac zabaw za blokiem wzdłuż Chomiczewskiego (za Kofi & Ti). Jak informuje nas ta sama czytelniczka:

Mieszkańcy, a raczej niektóre panie oburzają się, że ktoś obcy przychodzi. I teoretycznie nie mamy prawa jako nie mieszkający na Bulwarach [ każdy mieszkaniec, niezależnie od miejsca zamieszkania, ma prawo do korzystania ze wszystkich placów zabaw – o tym poniżej – przyp. J. H.]. Na „nowym” nie ma żadnej informacji,  ani ogrodzenia.

 

Jak stwierdza: Teraz nie mamy wyboru. Mieszkam w okolicach „Stokrotki”, więc na terenie należącym do ZGL-u. Teoretycznie więc nie mam żadnego placu zabaw dla moich dzieci, chyba, że o jakimś nie wiem.

Z powyższymi wątpliwościami zwróciliśmy się do Urzędu Miasta. Jak informuje nas Tomasz StephanPlace zabaw – o ile otwarte, są dla wszystkich (zamknięty jest też przy Szkole Podstawowej Nr 1 z powodu zepsutego podłoża- będzie wymienione w tym samym czasie, co modernizacja placu na Bulwarach).

W wykazie inwestycji na budowę placu zabaw na Bulwarach miasto przeznaczyło ze środków własnych 100 000,00 zł.

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Wypadek w Borkach

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Freak Team zwycięzcą Ligi Relax

Skomentuj