banner

Radzynianka w pielgrzymkowej centrali

– Praca na wysokich obrotach, to dla mnie nowość,  ale odnajduję się w tym  – mówi nam Marta Skowron, pracującą podczas tegorocznej pielgrzymki w tzw. „bazie”.

O znanym i lubianym małżeństwie Skowronów można śmiało powiedzieć, że od lat związani są z ruchem pielgrzymkowym. Mąż Marty, Piotr prowadzi śpiew grupy muzycznej w 15a.

Jak wyglądają kulisy pracy w centrali?

Dużo roboty, dużo papierów. Wysyłanie kartek, zamówienia od księży przewodników znaczków grup i przyjaciela pielgrzymki.

Rano wstajemy, idziemy na Mszę świętą, potem pakujemy bazę, tzn wszystkie drukarki laptopy i jedziemy na kolejny nocleg. Tam rozstawiamy to co rano spakowaliśmy..właśnie teraz przyjechaliśmy (rozmawialiśmy w piątek – przyp.)
I pracujemy..drukujemy znaczki pod zamówienia i wpisujemy pocztówki. Jesteśmy bardzo miłe i życzliwe 🙂 I robimy gościom kawę, dbamy o dobra atmosferę na bazie i w tym roku jest wyjątkowo szczególna.
Jak zdradził mąż Marty, ich najmłodszy syn został z dziadkami w Radzyniu. Małżonka posługuje w głównym sztabie, przy Kierownictwie Pielgrzymki. Starszy syn pielgrzymuje z tatą, jeśli jest czasem ciężko, przebywa z mamą w bazie.

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Z parafii Św. Anny

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Z parafii Św. Trójcy

Skomentuj