banner

Sycylia od kuchni

O wrażeniach ze stażu zawodowego w ramach programu ERASMUS + „Praktyki dla przyszłości” opowiada uczennica Technikum Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Pawła II w Radzyniu Podlaskim- Katarzyna Adamowicz.

Przyszły technik żywienia i usług gastronomicznych już osiąga sukcesy kulinarne- I miejsce w konkursie czasopisma „Mistrz Branży” za recepturę ciasta wielkanocnego 2016 r.

Staż zawodowy we Włoszech realizuję na stanowisku kucharza w restauracji hotelu George Hotel. Szybko pokonałam barierę językową, a teraz szlifuję zarówno język włoski, jak i angielski.

Mój dzień praktyk zaczynam od przygotowania stanowiska pracy i składników do produkcji potraw, wykorzystując umiejętności, które zdobywam w szkole. Czasami oprócz pracy w kuchni, pomagam na sali konsumenckiej przy nakrywaniu stołów do posiłków i szykowaniu sztućców.

Wyjątkowo pracowitym dla mnie dniem był ubiegły czwartek – tego dnia przygotowaliśmy polskie dania. Zaczęło się od tego, że w czasie pobytu pierwszej grupy stażystów ZSP prezes EProjectConsult (organizator naszego pobytu) przyznał się do słabości do polskich pierogów. W związku z tym, przyjechaliśmy do Włoch zaopatrzeni w polski twaróg i zaprosiliśmy pracowników biura i hotelu na pierogową ucztę. Z tym, że uznaliśmy, że same pierogi to za mało i przygotowaliśmy również placki ziemniaczane, a z rozpędu usmażyliśmy jeszcze górę naleśników. Ponieważ jest nas tylko dwie osoby z klasy gastronomicznej o pomoc poprosiłyśmy koleżanki fryzjerki i pana Jacka Dębskiego, który miał nieoceniony wkład w przygotowaniu placków ziemniaczanych. Nasze wysiłki zostały docenione, dania zniknęły w błyskawicznym tempie, a zachwytów aż miło było słuchać.

Podczas praktyk poznaję nowe smaki, produkty, poszerzam swoje umiejętności gastronomiczne zdobyte w szkole oraz uczę się ciekawych technik i metod kulinarnych. Na przykład dzisiaj przygotowywałam prawdziwe tiramisu, które składa się z warstwy kremu z mascarpone i żółtek z rumem, biszkoptów nasączonych espresso, na które nakłada się kolejną warstwę kremu, śmietany, a całość posypuje się kakao. Deserem tym objadamy się od pierwszego dnia pobytu i codziennie chcemy więcej. I właśnie dlatego wyprosiliśmy u szefa kuchni jego przepis i czteroosobową grupą uczestniczyliśmy w przygotowaniu deseru – nie umknął nam żaden szczegół.

W czasie wolnym zwiedzam miasto Barcellona Pozzo di Goto, odpoczywam nad morzem, korzystając ze stale słonecznej pogody oraz jeżdżę na wycieczki w ciekawe miejsca np. na wulkan Etna. Na stażu bardzo mi się podoba, ponieważ poznaję interesujących ludzi, zdobywam cenne doświadczenie zawodowe a przy okazji zwiedzam świat 🙂

Jutro kolejna relacja.

Projekcja filmu zamiast ogniska w ROK

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Włącz się w duchową pielgrzymkę!

Skomentuj