banner

Wieczór w trzech aktach

W minioną sobotę, w Centrum Aktywności Społeczno-Kulturalnej w Sobolach w malowniczych okolicznościach przyrody, odbył się przegląd twórczości 14 artystów, związanych z powiatem radzyńskim. W gościnne progi zaprosili nas Tomasz i Małgorzata Rygalikowie.

– Po 3 latach spotykają się tu ponownie radzyńscy twórcy wraz z zaproszonymi gośćmi na wystawie „Triennale Sztuki Radzyńskiej 2017” – powitał zebranych Bogdan Sozoniuk

Witamy Państwa w Sobolach. Przed nami bardzo sympatyczny wieczór, który rozegra się w trzech aktach. – powiedział Tomasz Rygalik,

Jego żona, Małgorzata, prezes Fundacji Sobole opowiedziała o miejscu wernisażu: – Znajdujemy się na terenie zabytkowego założenia dworsko parkowego, na który składa się park, dwór i tzw. „murowaniec” – dawne czworaki. To miejsce po wojnie, przez ponad 50 lat funkcjonowało jako szkoła wiejska. Później, zostało odzyskane przez spadkobierców i było w ich rękach przez kolejne 10 lat. Los potem splótł nas z tym miejscem. Jesteśmy tu nowymi przybyszami od niespełna dwóch lat. Tutaj działamy, powołaliśmy do życia Fundację Sobole, której celem jest aktywowanie tego miejsca poprzez kulturę i działania edukacyjne, a zatem chcemy w jakimś stopniu przywrócić ten wątek szkoły.

-W sierpniu, odbywały się tutaj międzynarodowe warsztaty projektowe, gdzie współpracowaliśmy ze Spółdzielnią Mleczarską „Spomlek” – zależy nam na łączeniu wątków lokalnych z globalnymi. Czujemy potencjał, jest tu przyjemnie i magicznie, można tu wiele zdziałać.

-Zawsze staje dylemat przed rządzącymi jakąkolwiek jednostką, czy kultura ma być kosztem czy tą wartością dodaną, która będzie kreowała nowe wizje, postęp – powiedział starosta radzyński, Lucjan Kotwica. – Gdyby tak spojrzeć na rozwój jakichkolwiek społeczności i jednostek, to zawsze tam, gdzie coś się działo na niwie kultury, zawsze pojawiali się też i przedsiębiorcy, którzy chętnie wydawali pieniądze, bo mieli pewność, że te wydane pieniądze trafią we właściwe ręce. 

Przed takim samym dylematem stoi powiat. Jesteśmy chyba jeszcze za młodym społeczeństwem, tej wolności jeszcze mamy za krótko. Kultura coraz częściej jest kosztem, a nie tą wartością dodaną. Z reguły źle się kończy wtedy, kiedy nie ma tego zrównoważonego rozwoju. Przeważa to myślenie kosztowe nad racjonalnym. Staramy się wydawać pieniądze – niektórzy twierdzą, że za dużo na kulturę; a ci, którzy ją kreują, twierdzą, że staramy się wydawać za mało. 

Państwa Rygalików poznałem 2 lata temu. Pan Tomek przyszedł z piękną wizją – myślę, że na pewno się spełni; można powiedzieć, że już się spełnia. Zaproszenie ludzi z całego świata, zauroczonych tym miejscem – to jest właśnie to, o co nam chodzi. Nie chodzi o materialną obudowę, ale o ducha, którego państwo odnaleźliście.

Organizatorzy zwrócili się z prośbą do 23 twórców, swoje dzieła wystawiło 14.

Swoistym intermedium był koncert Młodzieżowej Orkiestry Dętej pod batutą kapelmistrza Tomasza Nurzyńskiego. W rytm marszu udaliśmy się do budynku, w którym odbyła się wystawa prac 14 twórców z powiatu radzyńskiego. Byli to:

  1. Grażyna Hankiewicz
  2. Justyna Jakubowska
  3. Jakub Jakubowski
  4. Marian Korczyk
  5. Magdalena Leonhard
  6. Tomasz Młynarczyk
  7. Ewa Pazyna
  8. Paweł Pogorzelski
  9. Antonina Rotari
  10. Arek Szwed
  11. Wojciech Świder
  12. Agnieszka Wajszczuk

Tomasz Młynarczyk, mówiąc o swoich pracach, powiedział: Wyszedłem od zasady linearności, to cały czas ewoluuje. Przeradza się w liniowość w sztuce. Powoli zakrawa to na grafikę fotograficzną. Sukcesywnie podążam tą drogą, wkraczam w taki minimalizm do tego stopnia, że prawdopodobnie jej zakończeniem będzie osiągnięcie czystej bieli i czystej czerni.

W centrum wystawy znajdował się efekt warsztatów w Dreźnie –  niecodzienny stół – kolaż różnych kształtów, na którym umieszczone były zmieniające się obrazy krzeseł, stworzonych przez 10 uczestników. – Każdemu z tych krzeseł towarzyszy historia, umieszczonej na zdjęciu osoby – opowiadała o idei projektu, Małgorzata Rygalik.

Oprócz uczty dla ducha, było także coś dla ciała. Małe przekąski i słuszne trunki umilały rozmowy, które jeszcze długo toczyły się w klimatycznych Sobolach.

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Opowieść o mieszkańcach Radzynia – wykład dr Joanny Kowalik-Bylickiej

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Spotkanie z europosłem Mirosławem Piotrowskim

Skomentuj