banner

Z Wólki bez punktów

Najpierw była passa trzech zwycięstw. Później trzech remisów. Teraz Orlęta zaliczyły drugą porażkę z rzędu. Po kontrowersyjnym rzucie karnym zespół Damiana Panka przegrał na wyjeździe z Wólczanką 0:1.

Spotkanie nie było wielkim widowiskiem. Brakowało sytuacji podbramkowych. Jedyny gol padł w 60 minucie po celnym strzale z rzutu karnego. Jedenastkę sprokurował Rafał Kiczuk. Wydawało się jednak, że obrońca biało-zielonych czyściutko wybił piłkę. Niestety, sędzia widział całą sytuację zupełnie inaczej.

Po stracie bramki trener Damian Panek szybko zdecydował się na podwójną zmianę. Na boisko weszli Karol Kalita i Adam Zawierucha. Po chwili odwrócić losy zawodów próbował Witalij Mielniczuk. Gościom nie udało się już jednak uratować chociaż jednego punktu.

Karny był kuriozalny. Przez chwilę myślałem, że sędzia ukarze rywala za próbę wymuszenia jedenastki. Szkoda mi przede wszystkim drużyny. Chłopaki włożyli mnóstwo zdrowia w to spotkanie i nie zasłużyli na porażkę. To był typowy mecz na remis. Musimy się jednak wziąć do roboty, to jeszcze nie koniec rundy. Postaramy się przełamać w kolejnym spotkaniu – powiedział na łamach „Dziennika Wschodniego” Damian Panek, szkoleniowiec Orląt.

W sobotę, 23 września o godz. 16.00 Orlęta podejmą u siebie Stal Rzeszów.

Wólczanka Wólka Pełkińska – Orlęta  1:0 (0:0)

 Lech (60-z karnego).

Orlęta: Stężała – Ciborowski, Kiczuk(ż), Stolarczyk(ż), Szymala, Kot, Wiejak (70 Mielniczuk), Rycaj (65 Zawierucha), Puton, Zmorzyński, Myśliwiecki (65 Kalita).

Konferencja naukowa: „Co kryją radzyńskie krypty?”, cz. 1

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Podróżnik Tomasz Michniewicz jutro w Radzyniu

Skomentuj