banner

Antki i Zuzie kontra Rajany i Debory

Fali politycznego skrętu Europy na prawo towarzyszy konserwatyzm społeczny. Polacy wyrażają go od kilku lat nadając swemu potomstwu tradycyjne imiona.

Ubiegły rok potwierdził tę tendencję. W pierwszej dziesiątce najpopularniejszych męskich imion nadawanych w Polsce w 2016 roku znalazły się (zaczynając od najliczniejszych): Antoni, Jakub, Szymon, Jan, Filip, Franciszek, Mikołaj, Aleksander, Kacper i Wojciech. W kategorii imion żeńskich: Zuzanna, Julia, Lena, Maja, Hanna, Zofia, Amelia, Alicja, Aleksandra i Natalia.

Gusta mieszkańców naszego województwa w tym zakresie nie odbiegają zbytnio od ogólnopolskich tendencji. Rodzice z Lubelskiego najczęściej nadawali chłopcom imiona: Jakub, Antoni, Szymon Filip, Jan, Aleksander, Michał (w miejsce Franciszka), Mikołaj, Wojciech i Kacper. Dziewczynki z kolei najczęściej nazywano: Hanna, Julia, Zuzanna, Maja, Zofia, Lena, Amelia, Aleksandra, Alicja i Natalia, co oznacza powtórzenie wszystkich imion, które pojawiły się w pierwszej dziesiątce imion najpopularniejszych w Polsce.

Nie znaczy to, że nie ma wśród nas oryginałów próbujących przeszczepić na nasz grunt imion obcych, takich jak: Kevin, Kaspian, Denis, Tom, Enzo, Mason, Dylan czy Rajan oraz – jeśli chodzi o dziewczynki – Aida, Debora, Heidi, Zlata, Chelsea czy Synthia. Można ich jednak policzyć na palcach jednej ręki. Oznacza to, że po „uwolnieniu” imion, które można zgłaszać w USC, Polacy nie dali się zwariować nadając dzieciom miana typu: Wiosna, Księżyc czy też imion idoli z modnych amerykańskich seriali.

Warto jednak zaznaczyć, że powrót do tradycji dotyczy tylko pewnego kręgu imion „starych”. Zauważmy, że nie ma wśród nich np. tradycyjnych imion słowiańskich, tak popularnych w PRLu, jak: Zdzisław, Sławomir, Zbigniew, Mirosław, Ziemowit, Jarosław, które czekają na swój czas.

Zainteresowanych tematem zachęcam do głębszej analizy: https://mc.gov.pl/dodatkowe-materialy

Wspomnienia Karola Hurko, cz. 23

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Pucz czy nie pucz?

Skomentuj