A może…

Dziś sprawa, o której już na tych łamach wspominałem. Nasze I LO – szkoła z długą i świetną tradycją (kiedyś moja szkoła, dziś szkoła mojej córki) – nie ma jeszcze patrona. Owszem, przed 1989 rokiem nosiła imię „MANIFESTU LIPCOWEGO”, ale o tym nie pamiętają nawet ci, którzy je nadawali.

W ostatnich latach zaproponowano imię „NOBLISTÓW POLSKICH”, ale – jak pisałem jakiś czas temu – „jeden z nich – jedyny żyjący! – narobił (i, jak znam życie, jeszcze narobi) kłopotów temu szacownemu gronu. Bezpieczniej będzie poszukać imienia, które pogodzi całą społeczność naszej szkoły: uczniów, nauczycieli, rodziców”. Sam proponowałem imię STEFANA BANACHA – genialnego przedstawiciela Polskiej Szkoły Matematycznej – lecz ta propozycja przepadła w przedbiegach.

A może…A może zastanowić się nad możliwością „przejęcia” przez I LO imienia od radzyńskiego Gimnazjum nr 1, które za kilka lat będzie wygaszone. Zaszczytne miano „ORLĄT LWOWSKICH” nie powinno, nie może zniknąć ze szkolnej mapy Radzynia, z naszej tradycji i programów wychowawczych. Otwieram dyskusję…

Niemowa

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Smak słów

Skomentuj