banner

Zarobki – temat drażliwy

Informacje o planowanym wzroście uposażeń, m.in. prezydenta, premiera, posłów, wojewodów, ministrów i wyższych urzędników, wzbudziły oczywiście namiętne dyskusje i komentarze w stylu: to nie tak miało być, PiS co innego obiecywało w kampanii wyborczej…

Wiadomo – temat „zarobki” należy wśród Polaków do najbardziej drażliwych. Jednak, o ile nie jestem fanem podnoszenia uposażeń poselskich, uważam, że premier polskiego rządu czy jego ministrowie zasługują na pobory wyższe od dotychczasowych. Skoro niejednokrotnie burmistrzowie czy wójtowie małych i niebogatych miast i gmin zarabiają po 10 tys. zł, to   premier kraju nie może zarabiać 16 tys., bo to jest po prostu niesprawiedliwe. Bieda w tym, że cała masa ludzi w Polsce zarabia nie więcej niż najniższa krajowa – dla nich podwyżki rzędu kilku tysięcy to nieogarnięty kosmos. I głównie o poprawę ich, a nie swoich, wypłat powinni walczyć nasi rządzący.

Uroterapia

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Atmosfera religijnego show