banner

Kartkóweczka

Lekcja chyli się ku końcowi…

– Aha – rzecze Belfer – na następnej lekcji będzie kartkówka, więc się przygotujcie.

– Niezapowiadana? – z przymrużeniem oka pytają uczniowie.

– No teraz już zapowiadana.

– No trudno… Dziękujemy, że nas pan uprzedził. Wiedzieliśmy, że z pana to dobry człowiek jest.

– Raczej przebiegły – sprostował historyk, kwaśno się uśmiechając.

– Dlaczego?

– No bo wedle statutu szkoły, niezapowiadana kartkówka może być tylko z jednej lekcji, a zapowiadana, to nawet z trzech. A ja właśnie chciałem wam ją zrobić z trzech ostatnich tematów.

– Oj… To dlaczego nam pan to robi?

– Dlatego, że dział składa się z czterech tematów. Zatem miałem do wyboru: sprawdzian z tych czterech, albo dużą kartkówkę z trzech (bez sztuki baroku, bo ją to i tak m.in. na polskim będziecie maglować). Więc wybrałem opcję krótszą.

– Czyli jednak pan nam poszedł na rękę… Ale pewnie będzie trudna, prawda?

– No niestety, musicie się trochę przyłożyć.

– A nie może pan nam zrobić łatwej?

– Nie mogę.

– Ale dlaczego?…

– Bo z kartkówką jest, jak z dziewczyną: jak jest łatwa, to nikt się za nią na poważnie nie weźmie.

Polskie tiramisu

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Elementy Układanki

Skomentuj