banner

Debil

Jak już wiadomo Belfer był osobnikiem stałocieplnym i sympatykiem wietrzenia klasy – generalnie nie zależnie od pory roku. To znaczy, zimą wietrzył tylko na przerwie, a jesienią i wiosną, niemal permanentnie.

Kiedy na dworze było chłodno, to zwykł zwracać się do przyokiennych uczniów w następujący sposób: „Jeśli wam będzie zimno, to… mówi się: trudno”. Chociaż mało było takich, którzy śmieliby zakłócać termiczne procedury osobliwego historyka. Zazwyczaj z grzeczności, sympatii, czy czegoś takiego, dobrodusznie i grzecznie zgadzali się na okienne widzimisię nauczyciela. Czasem jednak zdarzały się wyjątki…

Zdarzyło się raz, iż wchodząca do klasy (razem z innymi uczniami) pewna uczennica negatywnie zareagowała na rześką atmosferę.

– Co tu tak zimno?… Który to debil otwarł okno?!

– Mam podnieść rękę – odparł pytaniem retorycznym nauczyciel-wietrzyciel – czy sama się domyślisz?…

– Przepraszam – szepnęła zawstydzona dziewczyna, chowając zarumienione oblicze w dłonie.

I w taki oto sposób Belfer jednocześnie zgasił i rozpłomienił arogancką nastolatkę.

Sprostowanie

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Na krańcu świata, cz. 35

Skomentuj