banner

Dobrotliwość

Lekcja 15:

Nauczyciel wchodzi na lekcję. Nie udało mu się namierzyć dziennika, więc postanowił wysłużyć się uczniem. Jednak po pytaniu „Kto pójdzie po dziennik?” zgłosiło się zbyt wielu i to dość „kontrowersyjnych” typów, zatem belfer postanowił zawęzić grono wybrańców.
– To może zrobimy tak… Komu ja z was ufam?… To może ty, Marta, pójdziesz?
– A pan mi ufa?
– Przecież mówię.
– Naprawdę?
– Jesteś jedną z bardzo niewielu osób, które darzę zaufaniem.
– Dobrze wiedzieć…
– Oj, Marta, przecież oboje wiemy, że masz zbyt dobre serce, żeby jakoś to wykorzystać.
– A niech to!…

 

Miasto pełne Lwów

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Szkoła a życie nieskomplikowanych

Skomentuj