banner

Dwa Światy

Otwierając oczy po raz pierwszy na tej płaszczyźnie rzeczywistości przed nami rozpościera się bogaty w bodźce obraz. Potem okazuje się, że to nie tylko obraz ale i zapach, smak, dotyk i naturalnie dźwięk. A czym one właściwie są?

Neuronauka ostatnimi czasy dokonała całkiem sporego postępu w temacie zrozumienia mechanizmu odpowiedzialnego za projekcję rzeczywistości. I bardzo ciekawe jest to, iż wnioski pokrywają się z naukami starożytnych Tradycji z właściwie całego świata. Ale najpierw zbudujmy pewien kontekst tych informacji.

Każdy z nas ma własne „ja”. Każdy z nas postrzega to co nazywamy „rzeczywistością” z własnej perspektywy. Jestem „ja” i są inni, z którymi wchodzę w kontakt, ale oni także mają własne „ja” i postrzegają mnie jako innego, z którym wchodzą w kontakt. Każde nasze „ja” zamknięte jest w pewnego rodzaju „więzieniu”, ale nie ulegaj proszę sugestywnej nazwie tego stanu, po prostu chodzi o pewne zjawisko. Wyobraź sobie, że Twoje „ja” zamknięte jest w sześcianie. Nie ma bezpośredniego kontaktu z tym co poza sześcianem, nie ma możliwości wyjścia poza sześcian. Ale każda ze ścian jest nie tyle granicą odcinającą „ja” od tego co na zewnątrz, a właściwie membraną. Każda z nich odbiera nieco inne spektrum promieniowania elektromagnetycznego, które jest poza sześcianem. Bo poza jest tylko to – promieniowanie elektromagnetyczne lub inaczej energia w różnych stanach, postaciach czy o różnej częstotliwości. Materia to energia, czyli promieniowanie elektromagnetyczne niskiej częstotliwości. Zapachy to gazy, czyli energia, czyli promieniowanie elektromagnetyczne wyższej częstotliwości. I tak dalej. Te membrany to zmysły.

Mamy pięć podstawowych (trochę więcej bo zmysł równowagi też jest zmysłem, ale nieco innej kategorii) zmysłów oraz szósty, o którym swego czasu pisałem. Każdy z nich odbiera nieco inną częstotliwość promieniowania elektromagnetycznego, a nasz podręczny komputer, czyli mózg, zajmuje się interpretacją tych impulsów. Tu zaczyna się tajemnica, bo neuronauka nie do końca rozumie jak właściwie mózg to robi. Ważne jest, że robi. I wielu naukowców mówi, że rzeczywistość otaczająca nas, jakkolwiek realna by nie była, wcale taka realna jak nam się wydaje nie jest. Warto trochę zagłębić się w materiały popularno naukowe na temat funkcjonowania naszych zmysłów i mózgu, fascynujące rzeczy.

To co jest na zewnątrz i podlega pięciu naszym zmysłom i jest interpretowane przez szósty, czyli Umysł, jest Światem Zewnętrznym. To projekcja przepełniona barwami, kształtami, zapachami, dźwiękami i fakturami. To także pewnego rodzaju przestrzeń wspólna, bo dostęp do niej ma każdy z nas, za pośrednictwem swych własnych zmysłów – membran. Bo każde „ja” ma ten sam zestaw. Czasami zdarza się, że jednostkowe „ja” mają jedną membranę (lub więcej) niesprawną, nie w pełni sprawną, uszkodzoną czy w jakikolwiek sposób upośledzoną. To ludzie pozbawieni przykładowo wzroku czy słuchu, tudzież mający problem z innym zmysłem (lub kilkoma). Ich postrzeganie tego co na Zewnątrz jest nieco inne niż osoby dysponującej pełnym zestawem. Także uszkodzenie szóstego zmysłu może powodować błędy interpretacyjne – i mówię tutaj o szerokiej gamie chorób tzw. psychicznych czy umysłowych. Bo sama medycyna niewiele wie o tych chorobach. Jedyne co umie to nadać etykietę a potem podawać pacjenta terapii uspokajającej. Bo większość leków na te choroby to przede wszystkim otępiacze (środki uspokajające). One niczego nie leczą, bo jak można uleczyć cokolwiek bez zrozumienia przyczyny choroby? A warstwa przyczyn wielu chorób psychicznych jest poza spektrum zrozumienia współczesnej medycyny.

Świat Zewnętrzny ma kilka cech charakterystycznych. Każdy przebywający w tej samej przestrzeni ma do niego dostęp. Czyli grupa ludzi przebywająca w swoim pobliżu będzie postrzegała te same obiekty, ale każde „ja” będzie to czyniło na swój własny sposób. Każdy z elementów Świata Zewnętrznego można uchwycić, złapać, zmierzyć, zważyć, opisać, zbadać właściwości i tak dalej. I będą to cechy wspólne dla wszystkich postrzegających. Nawet można wysłać obiekt na drugą stronę globu i tam przebywający mogą zrobić to samo i zapewne będą mieli te same wyniki, nawet jeśli ludzie z obu tych stron nie przebywali ze sobą nawet sekundy. Ten świat to Świat Realny.

Ale każde „ja” ma jeszcze drugi świat, Świat Wewnętrzny. Każde „ja” posiada dostęp tylko do własnego Świata Wewnętrznego. To przestrzeń, ale w nieco innym znaczeniu, w której „mieszkają” nieco inne zjawiska niż w Świecie Realnym. To przestrzeń naszych myśli, uczuć, emocji, wrażeń, często wizualizacji, projekcji mentalnych czy snów. Oraz wielu innych zjawisk jeszcze nie nazwanych. O ile możemy dostrzegać pewne zmiany towarzyszące pewnym przejawom Świata Wewnętrznego w Świecie Realnym – np. badanie EEG to pomiar promieniowania elektromagnetycznego, towarzyszącego aktywności naszego mózgu, będącej skutkiem naszych myśli – to jednak same zjawiska już nie są bezpośrednio dostępne dla innych. To jest Świat Duchów.

Bo czym są duchy jak nie zjawiskami wymykającymi się zbadaniu, zmierzeniu, schwytaniu, ważeniu i wszelkim pomiarom? A jednak są obserwowalne, ale tylko przez indywidualne „ja”. Bo każdy z nas postrzega tylko własne myśli, emocje, uczucia i tak dalej.

Te Dwa Światy przenikają się wzajemnie, a punktem łączącym oba jest „ja”. Świat Zewnętrzny stanowi odbicie Świata Wewnętrznego, a Świat Wewnętrzny stanowi odbicie Świata Zewnętrznego. Lub nieco inaczej – uważaj na to co wpuszczasz z Zewnątrz do Wnętrza, i co wypuszczasz z Wnętrza na Zewnątrz. Bo to co weźmiesz ze Świata Zewnętrznego da plon w Świecie Wewnętrznym, a to co weźmiesz ze Świata Wewnętrznego da owoc w Świecie Zewnętrznym. Dlatego trzeba uważać czym się karmisz (na co poświęcasz swój Czas i Uwagę). I trzeba też pamiętać o jednym i najważniejszym. Świat Wewnętrzny ma większy wpływ na Świat Zewnętrzny. Ale jeśli nie zadbasz o Harmonię w swym Wnętrzu, to chaos Świata Zewnętrznego wprowadzi chaos do Twego Wnętrza i pogłębi stan Zagubienia. A to jest nic innego jak strach. Przestraszone istoty zaś zdolne są do najgorszych z możliwych czynów.

Zapamiętaj więc jedno – Świat Zewnętrzny może zatruć Twoje Wnętrze o ile mu na to pozwolisz. Ale jeśli uporządkujesz własne Wnętrze to Świat Zewnętrzny nie tylko straci możliwość wpływania na Wnętrze ale i pod jego wpływem zacznie się zmieniać. Bądź więc Uważny. Zastanów się co robisz w swym życiu, czym karmisz swe Wnętrzne, jakie treści do niego wpuszczasz, bo to wszystko może mieć wpływ na Ciebie. I ma. I jeśli wszędzie widzisz pretensje, atak, agresję to i sam głównie to będziesz produkował. A podobne przyciąga podobne.

Ludzie skonfliktowani z własnym Wnętrzem są skonfliktowani ze Światem Zewnętrznym. Ludzie skonfliktowanie ze Światem Zewnętrznym prowadzą wojnę z własnym Wnętrzem. Na tym polega Poznanie Siebie, na Zrozumieniu, że w cale nie musisz walczyć ze Sobą. Polub Siebie a zobaczysz, że i Świat Zewnętrzny Ciebie polubi.

A choroby psychiczne? To objaw mieszania się obu tych Światów. A dokładniej zaburzona możliwość odróżniania ich. A kiedy ktoś, „ja”, nie umie odróżnić tych dwóch płaszczyzn, wtedy się one mieszają i przenikają. Co przejawia się jako zjawisko noszące etykietę „choroba psychiczna”.

Największa tajemnica w tym tkwi, że oba te światy są tak naprawdę Jednym. Występuje między nimi separacja po to, aby uświadomić sobie w jakiej one relacji funkcjonują. Bo nie da się żyć tylko w jednym z tych dwóch Światów, zawsze jesteś w obu. Wielu próbuje uciekać z jednego w drugi czy od drugiego, w pierwszy. Ale to prowadzi tylko do cierpienia. Twoim i wszystkich „ja” celem jest zbudowanie Harmonii pomiędzy Światem Zewnętrznym i Światem Wewnętrznym. I wtedy zobaczysz, że stanowią one Jedno.

Ta podróż do Harmonii jest osobista, wyjątkowa i intymna dla każdego „ja”, i każde „ja” musi ją odbyć samodzielnie. A jeśli ktokolwiek myśli, że ktokolwiek inny za niego to zrobi – żyje w błędzie. I jeśli ktokolwiek mówi Ci, że zrobi to za Ciebie w zamian za cokolwiek – manipuluje Tobą i Cię okłamuje. Dla własnej korzyści, Twoim kosztem.

Ty decydujesz o wszystkim. Nikt inny. Aby kłamstwo mogło zaistnieć, ktoś musi w nie uwierzyć.

Na krańcu świata, cz. 27

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Islam, czyli czy Pan Bóg kłamie?

Skomentuj