Elementy Układanki - RadzyńINFORadzyńINFO
banner

Elementy Układanki

Przez jakiś czas łudziłem się, że będę mógł uniknąć tekstu tego typu, ale jak się okazuje nie jest to możliwe. Tak się składa, że zagadnienia, które tutaj przedstawię są bardzo ważne dla całości prezentowanego tematu, ale nijak nie da się ich wstawić w innym kontekście. Kiedy nie da się zrobić tego czego się chce, robi się to co zrobić trzeba.

Tym razem omówię kilka rzeczy, które pozornie mogą wydawać się niepasujące do całości, ale są one kluczowe dla Zrozumienia. Naturalnie nie należy ich traktować jako „jedyną słuszną wykładnię”, ponieważ tematyka ta jest na tyle nowa i rozwijająca się, że w każdej chwili mogą pojawić się dodatkowe badania rzucające nowe światło. Należy także pamiętać, że jest to pewnego rodzaju uproszczenie, ale każdy zainteresowany może temat zgłębić na własną rękę.

Zaczniemy od mózgu. To bardzo ważny i nadal tajemniczy organ, o którym wiemy stosunkowo niewiele. Obserwujemy jego elektryczną aktywność, mapujemy sieć neuronową, analizujemy relację zachodzące pomiędzy poszczególnymi elementami i tak dalej, ale i tak jest on dla nas tajemnicą.

Mózg składa się z dwóch półkul oraz trzech jakby warstw, które rozwijały się na przestrzeni lat ewolucji gatunku ludzkiego. Jest to model „mózgu trójjednego” (ang. triune brain) i o ile w zaawansowanej neuronauce model ten nie jest już stosowany, ponieważ aktywność mózgu jest bardziej złożona, to w psychologii i psychofizjologii nadal się do niego sięga. Ja czynię to z nieco innego powodu, ale całość stanie się klarowniejsza z czasem.

Model odróżnia tak jakby trzy mózgi w jednym. Najstarszy wytworzył się najdawniej, a kolejne „wyrosły” na tym pierwszym na przestrzeni lat ewolucji.

Mózg gadzi lub inaczej nazywany starym mózgiem to struktury obserwowane we wszystkich organizmach posiadających mózg i we wszystkich wykonuje tę samą pracę. Składają się nań pień mózgu, rdzeń przedłużony, most, wzgórze, twór siatkowy i móżdżek. Ta struktura odpowiada za nasze podstawowe mechanizmy i zachowania, jak oddychanie, poruszanie się, bicie serca i inne procesy fizjologiczne, które odbywają się bez naszej świadomości, ale także percepcję bólu, podstawowe emocje (strach i agresja) i mechanizm „walcz lub uciekaj”. Innymi słowy kiedy znajdujemy się w stanie zagrożenia – stresu – nasz organizm wyłącza zbędne w takiej sytuacji mechanizmy i koncentruje się na tym co w danej chwili najważniejsze, czyli walka lub ucieczka.

W takiej sytuacji nie będziemy zajmować się analizą poezji czy docenianiem sztuki, nie będziemy też próbować analizy konceptów teoretycznych i nie będziemy trawić posiłku. Dlatego kiedy ta część mózgu przejmuje dowodzenia, lub zaczyna grać „pierwsze skrzypce”, krew pompowana jest z korpusu i głowy do kończyn, zmysły mocno się wyostrzają i tak dalej. W sztuce i symbolice ta część reprezentowana jest przez węża, smoka lub innego gada, a mitologiczni bohaterowie pokonujący archetyp smoka tak naprawdę odkrywają swoje człowieczeństwo. Nazywa się gadzim, ponieważ u gadów jest to jedyna struktura jaką posiadają.

Mózg ssaczy, obecny także u ptaków, wytworzył się później na etapie ewolucji z gadów w ssaki i ptaki. To układ limbiczny, złożony z wszelkiej maści gruczołów. Niektóre elementy gadziego mózgu także są klasyfikowane jako część tej warstwy, ponieważ mogą one działać w dwojaki sposób („niski” i „wyższy”). To taki region graniczny, oddzielający stary mózg od nowego mózgu. Ta część mózgu umożliwia nam odczuwanie uczuć i emocji, wszystkich, a ponieważ także do nich należą strach i agresja stąd przenikanie się warstw gadziego i ssaczego mózgu. Ale nie tylko, bo mechanizmy nagrody i przyjemności, uczenia się, także znajdują się tutaj. Dzięki tej części możemy wszystko czuć, a jeśli „zwycięży” ona mózg gadzi, nasze stany uczuciowe staną się „wyższe” niż te najprymitywniejsze.

Ta część reprezentowana jest w symbolice przez archetyp Bogini, której pewnego rodzaju ekspresją jest Maryja Matka Boża (w chrześcijaństwie została ona nieco usunięta na bok, bo religia jest typowo patriarchalna). I dlatego na wielu obrazach i figurach Matka Boska depcze węża lub smoka. To także źródło naszej troski. I aby móc zatroszczyć się o coś więcej w życiu niż tylko przetrwanie, układ limbiczny, czyli Bogini, musi zwyciężyć smoka, czyli mózg gadzi. Bohaterowie w mitach odkrywają swe człowieczeństwo poprzez połączenie i aktywację tej części mózgu. Niestety ze względu na bardzo reakcyjne zachowanie tej części musimy nad nią zapanować, bo inaczej można wpaść w pętlę uzależnienia i w końcowym efekcie doprowadzimy się do unicestwienia.

Nowy mózg to część którą najczęściej ludzie mają na myśli mówiąc lub myśląc o mózgu. Dwie półkule pofałdowane to właśnie ta część. Dzięki nim możemy myśleć, mówić, przetwarzać dane ze zmysłów i wszystko inne co przypisuje się zdolnościom człowieka. Iluzją jest myślenie, że tylko ludzie mają tę część – delfiny przykładowo posiadają te struktury w swoich mózgach. Ta część składa się z ciała modzelowatego (to tu następuje podział na półkule), kory mózgu (tu znajduje się najwięcej neuronów), komórek glejowych, będących właściwie częścią układu nerwowego, nie tylko mózgu. To wszystko określa się mianem kresomózgowia i jest dalej dzielone na wyspecjalizowane obszary, zwane płatami, z których każdy zajmuje się nieco innym aspektem nas – przykładowo osobowość znajduje się w płacie czołowym. Nastolatki przechodzą pewnego rodzaju kryzys tożsamości, ponieważ w tym wieku dochodzi do nagłego rozrostu sieci neuronowej w płacie czołowym, a z tego rozrostu wyłania się struktura ukształtowanej osobowości.

Dlatego bardzo ważne jest, aby nastoletnie mózgi karmić rzeczami ważnymi i wartościowymi (trivium dla przykładu), a nie wpychać im śmietnik jaki najczęściej się wpycha. Nowy mózg odpowiada za wszystkie stany wyższe naszej świadomości, wliczając w to także stany duchowe.

Relacje pomiędzy tymi częściami są dość proste. Zależnie od tego, która część mózgu gra „pierwsze skrzypce” nasze zachowanie i zdolności poznawcze mocno ulegają zmianie. W sytuacji stresu – stres jest reakcją organizmu na strach, to stan, w którym ciało przygotowuje się na odparcie zagrożenia, przedłużający się stan stresu prowadzi do poważnych problemów ze zdrowiem, co chyba w dzisiejszym świecie nikogo nie dziwi – stary mózg wyłącza wyższe części.

Jeśli pozwolimy sobie na relaks  – aktywuje się układ limbiczny, czyli przyjemność (w skrócie). Tutaj łatwo stać się reakcyjnym zwierzęciem, które wszelkie swe działanie podporządkowuje właśnie stanowi przyjemności. Także mechanizm uzależnienia znajduje się tutaj, a do czego uzależnienie prowadzi chyba mówić nie muszę. Tylko aktywując najwyższe warstwy mózgu możemy pokonać gada i zwierzaka w sobie i stać się człowiekiem, a potem istotą ludzką.

Mózg ma także dwie półkule. Każda z nich jest wyspecjalizowana i w zależności od rodzaju zadania aktywują się regiony w jednej lub drugiej. Współczesne techniki mapowania mózgu pokazują, że nie jest tak, iż w danym procesie działa tylko jedna półkula, ale można zaobserwować zwiększoną aktywność po jednej lub drugiej stronie.

Medycyna zna przypadki, w których jedna sprawna półkula przejmuje czynności drugiej, uszkodzonej, z pewnymi konsekwencjami (np. osoba z uszkodzoną jedną półkulą nie potrafi normalnie funkcjonować, ale ma niesamowite zdolności np. gry na pianinie; po przeprowadzeniu operacji usunięcia uszkodzonej półkuli osoba zaczyna umieć zadbać o siebie w życiu codziennym i już nie musi czekać aby ktoś jej zapiął koszulę czy zawiązał buty, ale straciła zdolność gry na pianinie). Jednak na potrzeby lepszego zrozumienia tego, co chcę przekazać posłużę się uproszczonym modelem.

Prawa półkula odpowiada za myślenie abstrakcyjne, artystyczne i holistyczne (postrzeganie całości i elementów z jakich się składa i zachodzących między nimi relacjami). Właściwością tej strony jest Intuicja, czyli coś niewysłowione co nam doradza. Nie zawsze warto na niej polegać, bo bez wprawy i przypilnowania może nas zwodzić, ale jest.

Lewa półkula to analityczna część, odpowiedzialna za postrzeganie ciągów przyczynowo – skutkowych, analizę linearną, rozkładanie wszystkiego na części i przyglądanie się im osobno, niekoniecznie z uwzględnieniem całości. Właściwością tej strony jest Intelekt, czyli analityczne podejście do obserwowanych zjawisk. To właśnie jest IQ, bardzo często mylone z Inteligencją.

Inteligencja rodzi się z połączenia tych dwóch elementów, Intelektu i Intuicji. Ciekawe jest to, że Intelekt w Tradycjach Tajemnych utożsamiany jest z „fałszywym światłem” i w niektórych miejscach nazywany jest Lucyferem, a Intuicja postrzegana jest jako niezbędny element do przebudzenia „żywego światła” i w niektórych nazywana jest Chrystem. Tylko z fuzji obu może narodzić się wspomniane „żywe światło”. Także to tłumaczy „upadek” Lucyfera, bo jeśli będziemy polegać tylko na Intelekcie to daleko nie zajdziemy i sprowadzi on nas na manowce.

Także z półkul wynikają trzy tryby myślenia. Medytacja przynależna prawej półkuli, koncentracja przynależna lewej oraz kontemplacja stanowiąca fuzję obu i będąca najwyższą formą myślenia. Bez koncentracji medytacja jest półśrodkiem i w drugą stronę. Tylko łącząc oba elementy możemy prawdziwie wznieść się na nasze właściwe miejsce.

W dzisiejszym świecie, można powiedzieć stanowiącym apoteozę intelektu, większość ludzi ma aktywniejszą stronę lewą i bierniejszą prawą. Niejako z urodzenia kobiety najczęściej mają aktywniejszą prawą półkulę, a mężczyźni lewą, stąd typowe dla naszych płci różnice. I sztuka polega na harmonizowaniu obu, a nie zamykaniu się w jednej lub drugiej. Także z półkul wynika pewnego rodzaju „postawa życiowa” – ludzie z aktywną lewą półkulą często przyjmują rolę dominatora lub w skrajnych przypadkach, oprawcy, a z aktywniejszą prawą półkulą przyjmują rolę słuchającego poleceń lub w skrajnych przypadkach, ofiary. Ale o tych elementach nieco później.

Oprócz rzeczy powyższych każdy z nas może myśleć na trzy sposoby.

Myślenie dogmatyczne lub religijne oparte jest na dogmatach i/lub aksjomatach. Czyli ktoś powiedział, że tak jest i już. Jedyne co pozostaje Ci zrobić to uwierzyć. Ten tryb niesie jednak ryzyko bycia oszukanym, bo trzeba dobrze się przyjrzeć, czy osoba podająca nam te dogmaty faktycznie chce naszego dobra czy może jednak kierują nią nieco inne intencje i ma na myśli dobro ale tylko własne. To najłatwiejszy tryb i pewnie dlatego najbardziej powszechny. „Gotowe odpowiedzi” tyle, że bardzo często mające niewiele wspólnego z dobrem osób, którym się te odpowiedzi, na srebrnej tacy, podaje.

Myślenie filozoficzne to już nieco inna rzecz. W tym trybie zaczynamy rozważać różne idee, nie tylko te podsuwane pod nos. I to z wielu różnych perspektyw. Nie ma tabu, nie ma rzeczy nietykalnych – myślimy o wszystkim na każdy z możliwych sposobów i dzięki temu uczymy się o sobie oraz o otaczającej nas rzeczywistości.

Myślenie naukowe to najwyższa forma myślenia. Polega na tym, że oprócz myślenia o różnych sprawach wszystko, niezależnie od tego skąd pochodzi i jaką jest świętością, poddaje się testowaniu i weryfikacji. Nie ma miejsca na spekulacje i domysły, sprawdza się w miarę możliwości czy faktycznie jest jak się wydaje być. Ideałem byłoby gdybyśmy wszyscy myśleli w ten sposób, niestety nasz system indoktrynacji, zwany systemem edukacji, wciska nas w schemat pierwszego trybu myślenia.

I na koniec po co to wszystko? Jakbyś się jeszcze Czytelniku nie zorientował to tworzymy mapę. Bo aby móc określić dalszy kierunek trzeba najpierw ustalić pozycję. Aby móc ustalić pozycję należy posiadać mapę. Bez niej i bez tych elementów nie da się obrać właściwego kierunku. A co właściwie mapujemy? Naszą Świadomość.

Kartkóweczka

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Filozofia osy i syndrom Gildy

Skomentuj