Eufemizacja

Na lekcji powtórzeniowej historyk urządził quiz. Tablica posłużyła, jako tabela punktów i rozpoczęło się zadawanie pytań. Przy którymś za 2 lub 3 punkty, do odpowiedzi wyrwała się pewna uczennica. Lecz jej wypowiedź nie była wyczerpująca, zatem dostała tylko jeden punkt.

– No proszę pana, czemu pan mi to zrobił?!

– Albowiem odpowiedź twa była nie dość wyczerpująca.

– Oj… bo pan zawsze mnie bierze do odpowiedzi, jak ja akurat nie wiem dobrze, jak odpowiedzieć.

– No nie wymagaj ode mnie Iga, żebym wiedział, co chcesz powiedzieć, kiedy się zgłaszasz.

– A właśnie – z typową dla siebie serdeczną przekorą odparła rzeczona uczennica – że powinien pan to wiedzieć.

– Ach gdybyście wy wiedzieli, co ja myślę, kiedy mówię do was „ dzień dobry moje drogie dzieci”…

– A co pan wtedy myśli?…

– „Kochane dzieci”.

Czy było warto?

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Na krańcu świata, cz. 31

Skomentuj