banner

Impra

Zatroskane o los swój i swego nauczyciela gimbusy, nieraz interesowały się jego zatrudnieniem.

Swego czasu temat znów odżył.

Proszę pana, ale przedłużą panu umowę prawda?

Niestety moi mali przyjaciele, ale nadal nic nie wiem. Też bym już wolał wiedzieć na czym stoję…

Ale nam pan powie, jak już pan będzie wiedział?

Oczywiście, że tak. Pochwalę się wam, albo wyżalę.

A my panu pogratulujemy, albo pocieszymy… Albo nie! Jak panu przedłużą umowę, to będziemy się cieszyć, a jak nie, to zorganizujemy panu imprezkę.

Oho… To teraz jeszcze bardziej mi zależy, żeby mi tą umowę jednak przedłużyli…

No co pan!… Myśli pan, że nie będzie fajnie?…

– Wcale tak nie myślę. Wręcz przeciwnie: martwię się, że będzie tak fajnie, iż policja przyjedzie, żeby pozbierać pamiątki, a prokurator zechce spisać wspomnienia, po tak legendarnej „imprezce”.

Na krańcu świata, cz. 6

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Na krańcu świata, cz. 7

Skomentuj