banner

Jest ściernisko – będzie wysypisko

Ekologia – znaczenie tego słowa ewaluuje od lat w naszym społeczeństwie, spore środki już na to wydano, ale z efektami bywa różnie.

Problem śmieci to problem nas wszystkich, w mieście od jakiegoś czasu odpowiada za to PUK i to ta firma kształtuje zwyczaje dotyczące sposobu zbierania i wystawiania śmieci do wywozu.

Jak to mówią „kiedyś to było lepiej” – można było wystawiać szkło, plastik, papier do zbiorników znajdujących się w różnych miejscach miasta i dzięki segregacji zaoszczędzić na ilości wystawianych śmieci. Potem była era wystawiania frakcji suchej, biodegradowalnej i pozostałych śmieci. A teraz w ramach rozwoju i zachęty do ekologicznej zbiórki śmieci mamy możliwość mniej płacić, jeśli podejmiemy się segregacji. Tylko że to prawdziwe wyzwanie i aby mu sprostać potrzebne jest około 6 pojemników na różnego rodzaju śmieci. Ale warto dbać o ziemię i można się poświęcić.

Koszty pojemników może z czasem się zwrócą tylko, że PUK zmusza nas do zwiększania pojemności tych pojemników, ze względu na częstotliwość wywozu śmieci segregowanych. Kiedyś to były czasy … śmieci odbierano raz w tygodniu a teraz bywa, że raz na dwa miesiące (szkło, papier) ale nie każdy uwzględnił sobie dni wywozu tych śmieci w kalendarzach urlopowych, a wtedy może nas czekać przerwa 4- miesięczna, no chyba że mamy pecha do planowania to może być i dłużej.

Oczywiście możemy wywieść śmieci samodzielnie, ale wtedy płacimy za coś, za co już zapłaciliśmy. Po podaniu danych osobowych i adresowych i spisaniu samochodu w warunkach mało odpowiadających przepisom ochrony danych osobowych możemy zostawić śmieci w tzw. PSZOKU. Nazwa adekwatna, bo po takiej wizycie możemy być lekko w szoku, firma dba też o to żeby wystawiać śmieci w kolorowych workach, ale tylko jeden kolor jest biodegradowalny i w ten sposób bardzo ekologicznie przyczynia się do zwiększenia ilości wywożonych śmieci o kilka ton rocznie.

Miasto jednak rozlicza mieszkańców skrupulatnie z miesięcznych opłat nie zauważając, że wymaga co miesiąc takich samych opłat za różne usługi ,bo nie każdego miesiąca wywożone są wszystkie rodzaje śmieci. Nasuwa się jeden wniosek, segregacja śmieci w naszym mieście to wymagające zajęcie i potrzeba stworzenia małego wysypiska u siebie na podwórkach lub pod bramami domów. Zawsze można płacić za niesegregowane i mieć w miarę podobną usługę co miesiąc, ale jakoś tak chciałoby się być proekologicznym…

Są też tacy, co robią wysypiska w pobliskich lasach, ale to już zupełnie inny problem, a może właśnie nie. I na koniec pomysł dla osób odpowiedzialnych za to śmieciowe zamieszania – proponuję wywóz raz w roku i koniecznie w jakiś dzień świąteczny, żeby wszyscy byli w domu.

rys. Małgorzata Gnyś

Usunięty przedostatni żywopłot w Radzyniu

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Problemy z RODO, czyli historia pewnej regulacji

Skomentuj