Klątwa

Proszę pana – z dziwnym sceptycyzmem w głosie, któryś z drugoklasistów rozpoczął sondowanie swego historyka – bo pan ponoć nie pije…

– No nawet nie ponoć…

– No właśnie… A na Facebooku jest takie zdjęcie, na którym siedzi pan przy stole, obok pustych butelek po pewnych napojach alkoholowych i ma pan taką minę, jakby to pan je… opróżnił.

– Wiedziałem, że do tego pijesz… Jeśli oto chodzi, to mogę ci tę minę zaprezentować także w tym momencie.

– Ale nie oto chodzi.

– A o co?

– Oto, że pan jednak pije.

– Bo na zdjęciu z butelkami po napojach alkoholowych mam głupią minę?

– A może to jednak nie tylko głupia mina…

– To ja ci powiem, jak to było… Otóż podczas tego grilla u Jeżowa (takim pseudonimem określam swoją przyjaciółkę), właśnie ona poustawiała te butelki obok mnie i zażyczyła sobie głupiej miny. Nieświadomy brzemienności tego czynu, postąpiłem wedle życzenia. Potem zdjęcie z odpowiednim opisem trafiło do sieci i tak już zostało – wyjaśnił Belfer.

A widząc nadal sceptyczne spojrzenie ucznia, dodał. – Ale oczywiście możesz nie wierzyć, a ja nie mam żadnych dowodów na swoją wersję zdarzeń, bowiem sytuacja ze zdjęcia miała miejsce 5 lat temu, więc nawet badania laboratoryjne mych płynów bądź tkanek niczego nie wykażą.

– Więc pan pił, czy nie?

– Oj Artur… Powiem tak: znamy się prawie rok i chyba sam dobrze wiesz, że ja potrafię się wygłupiać na trzeźwo, prawda?

– No w sumie… i to jak.

– No właśnie. A swoją drogą, kto by pomyślał, że to zdjęcie odbije się jeszcze echem po pięciu latach?… To jest normalnie jakaś klątwa Jeżowa.

Trauma i nadzieja

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

MUZYCZNE RADZYNIANA 4 i 1/2. Powab Błahości czyli Fascinatio Nugacitatis.

Skomentuj