banner

Komunia

Belfer wpuszcza uczniów do klasy i nim zdołał wejść, już został zagadnięty przez dwóch drugoklasistów.

– Proszę pana, proszę pana!

– Co się stanęło?

– Widzieliśmy wczoraj pana w kościele.

– Jak pan do komunii szedł akurat.

– To bardzo możliwe… A wy też przystąpiliście do komunii?

– Ja byłem, a Tede nie.

– No wiesz Tadzik… to tak, jakbyś poszedł do kogoś na przyjęcie i nie zasiadł do stołu.

– Widzisz? Frajer z ciebie.

– No ale… No wie pan?

– Wiem. Ale od czego jest spowiedź?

– No racja – westchnął z zadumą. – To ja pójdę do spowiedzi i potem do komunii…

– I nie będziesz frajerem – dorzucił kolega.

Tu się wsiąka

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

O bramach w parku

Skomentuj