banner

Na krańcu świata, cz. 25

Dziś dzień pod duchowym patronatem Bł. Edmunda Bojanowskiego.Dwa dni temu były jego urodziny, a dziś dzień imienin.

Nasze Siostry, których Założycielem jest własnie Błogosławiony, jak co roku tak i dziś zorganizowały dla najmłodszych dzieciaków spotkanie. Najpierw była część „twórcza” – zajęcia plastyczne dla dzieci, a potem wspólna herbata i podarki. Na tę drugą część dołączyły także nasze najmłodsze „skarby” – dzieciaki z naszej parafialnej ochronki.

Po spotkaniu z dziećmi udało się nam z siostrami jeszcze wspólnie wypić kawę i pogadać. I znowu wiele odkryć. Tym razem „trudnych”. Ponieważ ja nie znam jeszcze tak dobrze wielu dzieci i ich rodzin, to własnie przy tejże kawie dopytywałem o niektóre z dzieciaków i o ich sytuację rodzinną. I ogólnie mówiąc to ta rodzinna sytuacja u wielu z nich jest bardzo skomplikowana. W takich momentach zawsze przychodzi mi do głowy tylko jedno – wielka wdzięczność Bogu za mój zwykły dom, za Rodziców, za rodzinę.

Wiele z tych dzieci nie ma normalnej po naszemu sytuacji rodzinnej – dwojga rodziców chodzących do kościoła, praktykujących. Myślę tutaj też o mojej kolędzie – w adwencie, przed Świętami Bożego Narodzenia i na początek naszego parafialnego przygotowania się do Jubileuszu 25-lecia kościoła, chcę pójść „po kolędzie”. Polecam tę sprawę Waszej modlitwie.

Cały dzień zakończyliśmy  spotkaniem z grupką młodzieży i grą w tenisa stołowego. Okazuje się, że są młodzi którzy zupełnie nieźle graja w tenisa. No i sam Dobrodziej mógł przypomnieć sobie czasy swojej swietności.

Jutro jedziemy do Tańczy na dekanalną Mszę za zmarłych księży, siostry zakonne pracujących w Kazachstanie. W ubiegłym miesiącu przyszła radosna wieść z Watykanu o podpisaniu przez Ojca Świętego dekretu o heroiczności cnót o. Serafina Kaszuby. Rozmawiałem niedawno z jedną z naszych parafianek, która wspominała własnie jak jechała z o. Kaszubą jednym autobusem do Oziornego. On pojawiał się tutaj „podpolnie”. Tak więc będziemy się modlić i za zmarłych kapłanów, ale też i z nimi – w tym sensie, że ks. Bukowiński już jest Błogosławiony, a o. Kaszuba – Sługą Bożym. Tańcza jest tym miejscem dokąd dowożono koleją polskich zesłańców.

Na zdj. tytułowym:Nasi ministranci z Krasnodolska – przez step pół godziny drogi – oczywiście latem. Zimą jazda jest bardziej intrygująca 

Siostry z dzieciakami
Maluchy w oczekiwaniu „starszaków” . To część dzieci z naszej ochronki.
Wspólny „czaj”
Droga. Wariant – dzienny
Wariant – nocny

Film z dzisiejszej drogi:

Nachodzenie

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Miód z dziegciem, czyli półmetek kadencji

Skomentuj