banner

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Nie widziano jej od ubiegłego roku. Ubrana w żółty, pomarańczowy, czerwony i brąz.

Bywała trochę chłodna i kapryśna, ale miewała słoneczne momenty. Nazwiska, którymi się posługuje: Złota, Polska.

Ktokolwiek by wiedział o miejscu pobytu prawdziwej Jesieni, proszony jest o poinformowanie najbliższej stacji meteorologicznej. I mnie.
Przekażcie jej, że bardzo nam jej brakuje.

Oddam worek kasztanów za jedną słoneczną niedzielę.

Ranne włoskie przekomarzanki

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Strzelanina

Skomentuj