Luter wg Brauna, czyli zły i brzydki

W środę 7 lutego miałem przyjemność uczestniczyć w seansie filmu „Luter i rewolucja protestancka” w sali konferencyjnej przy kościele MBNP. Z pewnością nie pozostawił mnie on obojętnym.

O seansie i samej treści filmu ogólnie pisałem już we wcześniejszym wpisie. Odsyłam więc do lektury tegoż jako wstępu, tutaj zaś pozwolę dać sobie upust różnym przemyśleniom, jakie film wywołał.

Wyreżyserowane przez Grzegorza Brauna dzieło nie jest obrazem wyważonym. W szkole dziennikarstwa mówi się, że robiąc np. reportaż o jakiejś kontrowersyjnej sprawie należy zapytać o zdanie wszystkie strony. Tymczasem począwszy od tytułu, poprzez taki a nie inny dobór faktów z życiorysu Marcina Lutra i cytatów z jego pism, aż na liście ekspertów skończywszy, najnowsze dzieło Brauna jawi się jako jednoznaczna apologia katolicyzmu, a zarazem pamflet na ojca reformacji.

Ma to swoje zarówno dobre, jak i złe strony. Dobre jest to, że w ogóle ktoś odważył się mówić o ciemnych stronach Lutra i przypomina, że dzieje Kościoła są tematem nieznanym, za to często „zagłaskiwanym” poprzez miłe deklaracje i uściski. Złe jest natomiast to, że moim zdaniem film ma znikome szanse kogoś nawrócić na katolicyzm. Zbyt oczywista jest tutaj stronniczość, by oglądający to dzieło protestant nie traktował go tak, jak my, katolicy, traktujemy ciągłe przypominanie nam o Inkwizycji i okrucieństwie Krzyżowców…

Co robi katolik w takiej sytuacji? Może choćby odesłać do wyjaśniających przekłamania portali. Tak samo zrobi inteligentny protestant po obejrzeniu filmu Brauna. Przykład. Jako jeden z głównych ekspertów występuje tu ks. prof. Tadeusz Guz. Ten obdarzony wyjątkowej urody uśmiechem wykładowca KUL-u jest znaną postacią, głównie poprzez nagrania udostępniane na serwisie YouTube. Z upodobaniem odsłania om mroczne implikacje filozoficzne, czające się w zapomnianych pismach słynnego reformatora. Jedną z głównych tez ks. profesora jest, iż Luter uważał zwyczajnie, że Bóg jest… zły. Cytuje także i w samym filmie zdanie z komentarza Lutra do Psalmu 117:

Bóg nie może być Bogiem, on musi stać się najpierw diabłem

Byłem szczerze zaintrygowany tą koncepcją. Postanowiłem nieco poszperać. Tak trafiłem na protestancki portal, w którym autor wpisu, posługując się cytatem tłumaczonym z języka niemieckiego, udowadnia, że zdanie to ma nieco inny kontekst i treść. W tej wersji komentarz Lutra wybrzmiewa inaczej:

Boża wierność i prawda zawsze musi najpierw stać się wielkim kłamstwem, zanim stanie się prawdą, dlatego że dla tego świata jest ona bzdurą. (…) Podsumowując, Bóg nie może być Bogiem, on musi najpierw (w oczach przewrotnego rozumu) stać się diabłem

Ogólnie rzecz ujmując, film jest wart polecenia. Chciałbym tylko, by nasza edukacja w temacie na nim się nie skończyła. Wiadomo, że lektura przepastnych dzieł polemicznych z epoki czy opracowań historycznych jest mniej atrakcyjna, niż wysłuchanie kilkudziesięciu cytatów oprawionych w muzykę i animację. Chciałoby się jednak rzec, że diabeł tkwi w szczegółach

Dokumenty

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Kominiarz z czarnym kotem

komentarze 2

  1. szaniec
    09/02/2018

    Szanowny Panie Jakubie,
    Obraz wyreżyserowany przez Grzegorza Brauna nie jest jego monologiem, a wypowiedziami ludzi nauki i Kościoła, którzy w swoich krótkich wypowiedziach zawarli owoc często kilkudziesięciu lat badań ( jak to ma miejsce w przypadku ks. prof. Tadeusza Guza). Film Brauna to właśnie głos ludzi, których wyrzucono z debaty o rewolucji protestanckiej, bo nie pasują do definicji pseudo ekumenizmu, bo są głosem sumienia katolickiego, które zna korzenie tej rewolucji i jej następstw również w Kościele katolickim. Przypomnę, że księdzu prof. Guzowi zabroniono wypowiadania się na temat protestantyzmu. Dzieje się to w czasach kiedy protestanci są zapraszani i mogą swobodnie wypowiadać się choćby na uczelni nominalnie katolickiej w Lublinie, a figurka Lutra ląduje w auli Pawła VI w Watykanie. Tego Lutra, który papiestwo nazywał antychrystem.Gdzie wolność do wypowiedzi? Gdzie poszukiwanie prawdy?

    Nawracanie na katolicyzm. Szczypta doktryny katolickiej, szczypta soli scriptury albo fidei, do tego może za chwilę mądrości mahometa i wykładni talmudu i voila – mamy nawrócenie wszystkich na… no właśnie… na co? Tak ma to wyglądać?

    ” w oczach przewrotnego rozumu…” – nie ma takich słów w źródłach pochodzących od Lutra i są one dopisane w późniejszych komentarzach ( około dwa wieki później). Najlepiej oddać głoś samemu badaczowi czy ks. profesorowi, który korzystał z Weimarer Ausgabe ( pisma, listy, tłumaczenia Lutra):

    https://www.youtube.com/watch?v=_fm-bFAMH_4

    Panie Jakubie, ks. prof. Tadeusz Guz jest gigantem w badaniach nad reformacją protestancką na świecie. Gdzie badacze internetowi, gdzie pseudo ekumeniści katolicko-refermowani?

    Jako bonus rozwinięcie pierwszego filmu:
    https://www.youtube.com/watch?v=ahhCJ2nEjGY

    Ksiądz profesor nawet proponuje debatę naukową z protestantami, ale ma jeden warunek: Opieranie się na źródłach pochodzących od Lutra i z tamtej epoki.

    Jak to było na naszych terenach? No np. taki Jan Firlej wypędził w Kocku prepozyta, mansjonarzy i młodzież posługującą w kościele, uposażenie zabrał, ołtarze i sprzęty kościelne spalił i kościół spustoszył. Oczywiście dziesięciny i grunta kościelne ukradł. Czy w muzeum w Kocku dowiemy się o tym? Jeśli nie, to jest to muzeum prawie historyczne. Bracia jego, Mikołaj i Andrzej działali podobnie. Lubartów, Czemierniki, Markuszów, Dąbrownica. Zbąscy w Kurowie, Klementowicach, Łysobykach. Kazanowscy i Mniszchowie w Radzyniu ( Kozimrynku). Poźniej, przy okazji „potopu szwedzkiego” znowu łupienie przez protestantów ( w radzyńskim kościele również ukradli sprzęt liturgiczny). Piszą o tym wizytacje biskupie w XVI i XVII w.Kradzież na niespotykaną skalę, a co najgorsze dla dusz ludzkich – niszczenie dogmatyki katolickiej i Sakramentów Św. Taki to wpływ na kulturę polską ma rewolucja protestancka.

  2. Dariusz Magier
    09/02/2018

Skomentuj