Misio - RadzyńINFORadzyńINFO
banner

Misio

W jednej z klas pierwszych podczas lekcji miało miejsce rzucanie jakimś niekształtnym pluszakiem. Nauczyciel zarekwirował miotany przedmiot i położył na parapet obok swego biurka. Jednak w toku lekcji w tejże klasie, który wymaga wiele energii, uwagi i cierpliwości, historyk niemal zapomniał o pluszaku.

Kiedy więc pod koniec zajęć podeszła do niego uczennica, w celu odzyskania swej własności, doszło do pewnego – zapewne nieco inscenizowanego (przez belfra) – nieporozumienia.

– Proszę pana – zapytała nieco zmieszana dziewczynka – mogę misia?

– A proszę bardzo – odparł z rozczulonym głosem i spojrzeniem nauczyciel, rozkładając ramiona, którymi już miał zamiar objąć dziewczę…

– Ale tamtego!… – zawołała przestraszona uczennica, wskazując na odebranego jej pluszaka.

– A, tamtego… – z nutką rozczarowania zreflektował się Belfer – to też mogę.

Zazdrość – najlepsza przyprawa

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Maksymilian i Jan czyli powstańcze reminiscencje

Skomentuj