Muzeum i monografia na 600-lecie miasta

Przedwczoraj. Kock. Uroczystość otwarcia Muzeum Historii Kocka i prezentacja monografii Dzieje Kocka od czasów najdawniejszych do najnowszych. Mało słów – dużo treści. Tak jak trzeba.

To mocne zwieńczenie kockich obchodów 600-lecia lokacji miasta przez Władysława Jagiełłę. Sprawdzam, jakie w mijającym roku były inne ich przejawy. Inauguracja Mszą św. w lutym, a potem przez cały rok uroczystości w szkołach, wydarzenia kulturalne, Dni Kocka, koncerty, biegi, odsłonięcia tablic.

Muzeum Historii Kocka to wizualizacja dziejów Kocka w pigułce nastawiona na turystów – głównie młodych. Partycypacyjna ekspozycja, w której od zwiedzającego zależy, co chce obejrzeć. Z pełnym wykorzystaniem współczesnych możliwości multimedialnych. Rzecz zamknięta poznawczo, stała ekspozycja, ale być może na potrzeby Kocka to wystarczające. A warto dodać, że to już drugie muzeum w Kocku. Są miasta większe i nie mniej uposażone historycznie, które nie dorobiły się żadnego.

Jubileuszową monografię Dzieje Kocka od czasów najdawniejszych do najnowszych miałem przyjemność redagować. Na zlecenie władz miasta jedenastu historyków zmierzyło się z dziejami Kocka w poszczególnych epokach historycznych Polski. W efekcie otrzymaliśmy 500-stronicową syntezę historii miasta i jego najbliższej okolicy.

Upamiętniane okrągłych rocznic związanych z dziejami miejscowości jest doskonałą okazją do wydawania lokalnych monografii, będących kolejnym materialnym śladem ich historii. Ogromnie cieszy, że ten lokalny wkład w rozwój nauki mógł się dokonać również dzięki działaniom obecnych władz miasta i gminy Kock. Eventy przeminą, koncerty przebrzmią, festyny ulecą z pamięci, muzeum i okolicznościowa książka pozostaną.

Hasłem miasta jest „Kock – Miasto Historii”. I to się nazywa zgodność ducha z materią.

 

Uważaj, chamie!

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Szef

Skomentuj