banner

Święta, Święta…

… i po Świętach? Niekoniecznie, skoro okres Bożego Narodzenia trwa w Kościele do lutego. Ale jak to wygląda w praktyce, każdy widzi.

Wiele stresów przed Wigilią, bo przecież musi być tak, jak zawsze. Potem spotkania w rodzinnym gronie, które jakoś z roku na rok robi się szczuplejsze. Zerwane więzi – ludzie nie mają czasu. Życzymy sobie wszystkiego co najlepsze i spełnienia marzeń, ale czy wierzymy w to w głębi serca? Można tak wymieniać długo.

No, i że śniegu nie ma! Chociaż inni znowu narzekaliby wtedy, gdyby był. Bo to problemy. Ślisko i zimno…

Gdzie ta magia Świąt? Jakoś się ulatnia nieraz z naszego życia. Tym bardziej cieszę się, że mogłem doświadczyć jej tam, gdzie nie trafiłbym, gdyby nie obowiązki redaktora RadzynInfo. Chyba najgłębiej doświadczyłem tej magiczności jeszcze przed Wigilią i Pasterką na Jasełkach SOSW. Było coś szczególnie ujmującego w tym, że właśnie ci młodzi ludzie, niczym ewangeliczni bracia najmniejsi, pomimo wszystkich swoich ograniczeń, z sercem i skupieniem wcielili się w biblijne postacie. Bo przecież Jezus Chrystus przyszedł na świat właśnie dla tych, którzy wymagają opieki.

Było więcej takich momentów. Czy dotarłbym na chór w kościele na Pasterce, gdyby nie odznaka redaktora? Myślę, że zabrakłoby mi fantazji. Przegapiłbym wtedy możliwość spojrzenia na to wydarzenie z zupełnie nowej, dosłownie i w przenośni, perspektywy.

Można by jeszcze wymieniać wszystkie mikołajkowe kiermasze i szkolne Wigilie… Dziękuję wszystkim, a zwłaszcza paniom kucharkom z I LO – wspaniały bigos tam pichcicie!

No i wypada docenić to, że bez religii nie ma po co świętować. Chociaż ten jeden raz w roku każdy ateista powinien przyznać, że nauka jednak nie tłumaczy wszystkiego, co ważne w ludzkim doświadczeniu.

Czego sobie życzyć na Nowy Rok? Może to temat na kolejny felieton…

Na krańcu świata, cz. 28

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Nadziejnie w Nowy Rok

Skomentuj