Sztywne schematy cz.1 - RadzyńINFORadzyńINFO
banner

Sztywne schematy cz.1

W zbiorowej świadomości Polaków zakorzeniły się pewne stereotypy, które przypisują pewne cechy niektórym środowiskom,  a nawet nacjom. Wyraźnie  zarysowane dwa obozy w naszym społeczeństwie mają swoje indywidualne przekonania oraz takie, które są wspólne dla obu tych frakcji.

Jak nie z Unią to z Putinem – czyli czyje panowanie wolimy. Ten stereotyp występuje głównie wśród ludzi, którzy mniej lub bardziej pamiętają jeszcze poprzedni ustrój państwa. Tutaj niemalże w pełni zgodne są ze sobą obie strony. Dzieje się tak, ponieważ życie pod butem sowieckiego okupanta wpoiło do polskich głów przeświadczenie, że Polska nie może się rządzić sama.  Potrzebujemy do tego zewnętrznych sił, które będą za nas decydowały o tym, co możemy, a czego nie. Prawie pół wieku rezydowania w naszym kraju wschodniego sąsiada wyrządziło większe szkody w mentalności narodowej niż 123 lata zaborów. Dzisiaj terminy takie jak wielka i w pełni suwerenna Polska to dla wielu mrzonki. Ten stereotyp jest ze wszystkich najbardziej szkodliwy, ponieważ powoduje negatywną cechę, jaką jest egoizm. W tym przypadku mamy do czynienia z taką formą egoizmu, która myśli o narodzie tylko w czasie teraźniejszym. Nie myślimy o pokoleniach, które dla Polski żyły i ginęły oraz o tych, które po nas nastaną.

Jedyna słuszna prawica – pierwsze skojarzenie,  jakie przychodzi mi na myśl odnośnie tego stereotypu to słowa pewnej posłanki stanu niezamężnego z partii obecnie rządzącej, która zaraz po pierwszym kongresie Ruchu Narodowego odniosła się słowami : kto za nimi stoi? W czasie, gdy padały tamte słowa byłem mocno zaangażowany w tamten projekt i śmiało mogę stwierdzić, że wbrew przekonaniu najtęższych głów z partii mieniącej się jedyną i słuszną za narodowcami,  a zwłaszcza narodowymi-radykałami stoi tylko i wyłącznie prawda i Bóg. Na próżno jest szukać wśród młodych patriotów obcych wzorców i autorytetów lub nawet jak niektórzy są przekonani zagranicznych sponsorów. Uważanie, że ma się monopol i to w dodatku na reprezentowanie pewnego światopoglądu to zwykła ignorancja, która niestety jeszcze ma poparcie w społeczeństwie i to w dodatku te decydujące.

Nacjonalista-faszysta – kolejny stereotyp uderzający w narodowców. Tym razem jak nie z prawa, to z lewa. To porównanie jest traktowane niczym dogmat przez zwolenników polityki multikulturalizmu. Każdy przejaw poczucia narodowej dumy jest w opinii orędowników tolerancji przejawami faszyzmu, rasizmu, nazizmu, ksenofobii i antysemityzmu. Według tej warstwy społecznej wykazywanie własnej tożsamości narodowej jest równoznaczne z poparciem dla zbrodni Holocaustu. Na nic się zdadzą tłumaczenia, że polski nacjonalizm nigdy nie opierał się na integralizmie oraz, że potępiał wszelkie przejawy szowinizmu. Wszystko co polskie, to faszyzm i tak ma być. To przeświadczenie o niechęci do własnego narodu ze strony nazywającej się nowoczesną i postępową wynika jedynie z zaprzaństwa, które w XXI wieku zaczęto nazywać tolerancją.

 

500+karabin

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Dawno temu nad rzeką Białą, cz. 22

Skomentuj