Niemiłe wspomnienia - RadzyńINFORadzyńINFO
banner

Niemiłe wspomnienia

„Ponieważ pańska dotychczasowa działalność daje podstawy do przypuszczania, że dalsze jej prowadzenie może zagrozić spokojowi, porządkowi i bezpieczeństwu publicznemu, zarządzam zatrzymanie pana i skierowanie do miejsca odosobnienia w Berezie Kartuskiej”.

6 lipca 1934 roku to szczególna data w kalendarium naszego narodu, a jednocześnie przez wielu zapomniana, bądź po prostu nieznana. Tego dnia czołowi działacze młodego pokolenia Obozu Narodowego zostali zesłani do położonego na Polesiu, miejsca odosobnienia w Berezie Kartuskiej.

Pod pretekstem zabójstwa ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego, 20 głównych aktywistów prężnie rozwijającego się i awangardowego Obozu Narodowo Radykalnego, już pierwszego dnia funkcjonowania zostali w nim osadzani. Wśród nich byli między innymi: Henryk Rossman, Bolesław Piasecki, Jan Jodzewicz, Zygmunt Dziarmaga oraz Edward Kemnitz. Łącznie przez cały okres funkcjonowania miejsca odosobnienia przewinęło się ponad kilkudziesięciu ONRowców.

Oskarżeni o zbrodnię popełnioną przez ukraińskich szowinistów w ciężkich warunkach tam panujących musieli znosić trud i cierpienie w oczekiwaniu na niepewne jutro. Bezmyślni strażnicy więzienni znęcali się zarówno psychicznie, jak i fizycznie nad osadzonymi. Po opuszczeniu obozu, więźniowie byli zastraszeni w celu milczenia z ich strony na temat warunków tam panujących. Wielu z nich zmagało się także z powikłaniami zdrowotnymi, będącymi skutkami wynikłymi z tamtejszych warunków. Późniejszy lider Obozu Narodowo Radykalnego Henryk Rossman zmarł na chorobę nerek, której nabawił się właśnie w Berezie Kartuskiej.

Pomysłodawcą miejsca odosobnienia był prof. Leon Kozłowski, który nie ukrywał zafascynowania niemieckimi obozami koncentracyjnymi. Pochwalał je twierdząc, że spełniają ważną rolę wychowawczą. Oprócz działaczy ONRu więźniami Berezy Kartuskiej byli endecy, komuniści, ukraińscy szowiniści oraz rozmaici przestępcy kryminalni. Głównym celem było złamanie psychiczne osadzonych, tak aby po powrocie zaprzestawali działalności. W wielu przypadkach to się nie sprawdziło i przyniosło wręcz odwrotny skutek. Jednym ze skutków osadzenia tam narodowców było powstanie Ruchu Narodowo Radykalnego Falangi.

 

Radzyniak (II, cz. 9)

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

PODLASIE MNIEJSZE PODRÓŻE WIĘKSZE, CZ. I

Skomentuj