banner

Piątka

Lekcja 38. Podczas lekcji o przejęciu władzy przez Napoleona, kiedy historyk doszedł do kodeksu cywilnego tegoż małego-wielkiego Francuza, zatrzymał się na chwilkę.

– A w ogóle, to co to jest kodeks, ktoś wie?

Tak jak się spodziewał, odpowiedziała mu niezbyt zdecydowana… cisza, pomieszana z jakimiś jękami, wywołanymi bólem myślenia. Lecz nie było tak źle, bowiem w pewnym momencie, jakby wyrwana nagle z głębokiego snu, odezwała się jedna dziewczyna.

– Kodeks?!… To taki zbiór praw.

– No brawo Julka! Żółwik – rzekł uradowany belfer i przybił z uczennicą klasycznego żółwika. – dostajesz plusa.

– Naprawdę? Ale fajnie!

– Plusa? – wtrąciła jej znudzona i zapatrzona w atlas sąsiadka – Za żółwika?…

– Nie za żółwika, tylko za to, że jedyna w klasie wiedziała co to jest kodeks.

– E tam – rzekła, nie podnosząc oczu znad atlasu. – Ja bym wolała piątkę.

– A proszę bardzo!

– Naprawdę?! – zdziwiła się wielce tą prowokacją śmierdzącą grzecznością. Lecz kiedy zwróciła swe, wyrwane z senności i obserwacji mapek w atlasie, zdziwione oczy, to z konsternacją i pewnym oburzeniem spostrzegła jego otwartą dłoń, wystawioną do… przybicia piątki. – No wie pan co!…

Dzień był jasny i pogodny

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Wspomnienia Karola Hurko, cz. 29

Skomentuj