banner

PODLASIE MNIEJSZE PODRÓŻE WIĘKSZE, CZ. I

O czym tu dumać w wakacyjny czas? Oczywiście o podróżach i podróżujących. Wspominałem wcześniej o planach wystaw związanych ze znanymi krajowymi podróżnikami.

Z Podlasiem Mniejszym (i tym większym także) związanych było co najmniej kilku z nich. Wymieńmy tu choćby Władysława Wężyka, księcia Aleksandra Sapiehę (przy nim warto wspomnieć dodatkowo o ścisłych związkach z Radzyniem), Leona Barszczewskiego czy Wiktora Godlewskiego. Gdybyśmy zechcieli uwzględnić także „turystów wojskowych” wtedy lista wędrowników znacznie by się wydłużyła. Pierwszy z brzegu, który przychodzi mi na myśl to Cyprian Zdzitowiecki, pułkownik z czasów Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. Zanim został wojewodą (wedle ówczesnej nomenklatury „Prezesem Komisji Wojewódzkiej”) Województwa Podlaskiego (przekształconego z Departamentu Siedleckiego) podróżował dziarsko,  zwiedził Italię, Karaiby, Hiszpanię i Rosję.

Po okresie napoleońskim druga większa fala polskich „turystów wojskowych” rozpoczęła swe peregrynacje w okresie powstania styczniowego, tutaj można wskazać choćby Wiktora Godlewskiego. Jednak przedstawiciele tej grupy eksplorowali głównie malowniczą Syberię.

*

Przy okazji różnych planowanych publikacyj przypomniałem sobie ostatnio dwa pamiętniki. A to: Władysława Wężyka Podróże po starożytnym świecie (Egipt) i przy okazji tegoż – Michała hr. Tyszkiewicza Dziennik podróży do Egiptu i Nubii (1861-1862).

O Władysławie Wężyku ściśle związanym z Podlasiem Mniejszym (urodzony w Toporowie pod Łosicami) i po części kronikarzu środowiska szlacheckiej społeczności regionu (autor Kroniki rodzinnej) napiszę wkrótce i to nie raz. Dziś natomiast zacznijmy od hr. Tyszkiewicza z Podlasiem Mniejszym nie związanego, za to zawołanego podróżnika, myśliwego, wybitnego kolekcjonera i archeologa/egiptologa.

W telegraficznym skrócie: Michał Tyszkiewcz(1828-1897), wnuk napoleońskiego pułkownika (też Michała), ordynat birżański, był przedstawicielem starej możnej i zasłużonej litewskiej rodziny. Pozycja i majątek pozwoliły hrabiemu na niczym nie skrępowane zaspokajanie dwóch życiowych pasji – myślistwa i kolekcjonerstwa dzieł sztuki. W tym ostatnim nikt nie mógł się z Tyszkiewiczem równać. Jeden z muzealników z Luwru tak pisał o hrabim Michale: „Gdyby jego zbiory nie zostały rozproszone, żaden kolekcjoner-znawca nie mógłby się z nim równać: ani rzymscy kardynałowie z XVI w., ani milionerzy naszego stulecia”. Co ważniejsze, część kolekcji zdobył jako – cytując prof. Andrzeja Niwińskiego – „jedyny Polak, który w XIX w. prowadził wykopaliska pod swym własnym nazwiskiem”. 

 

AR.

 

cdn.

Niemiłe wspomnienia

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Niedoszła żona

Skomentuj