banner

Polonez

Lekcja z klasą drugą nie zdążyła się dobrze zacząć, a już wparował do niej pewien trzecioklasista.

– Co się stało Artur?

– Abo teraz mamy próbę poloneza i nie ma mojej partnerki. No i pomyślałem, że wezmę Eryka za nią.

– Eryka?… A nie lepiej jakąś dziewczynę?

– Nie… wolę Eryka.

– I co Eryk… chcesz tego?

– Tak – odparł zainteresowany i objął ramieniem trzecioklasistę – pójdę z nim.

– Serio? – zapytał zdziwiony Belfer, a potem westchnął zawiedziony – Eryk, a ja myślałem, że ten twój różowy zeszyt do wos-u, to tylko przypadek…

– No dobra – odparł ów – zostanę.

Młodzieżowy pochód pierwszomarcowy

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Cuda wokół nas

Skomentuj