Popłoch na Mordorze, uciekaj Pisiorze! - RadzyńINFORadzyńINFO
banner

Popłoch na Mordorze, uciekaj Pisiorze!

Dojście do władzy PIS-u bardzo nas wszystkich zasmuciło, bo faszyzm zatryumfuje, a wąsaci Janusze z podlaskich wsi na ścianie wschodniej przeżywają swoje najlepsze chwile i będą teraz nas prześladować.

Pewnie przyjadą koparkami i zaczną podbijać nasz kochany Mordor. A my, jego pracownicy, inteligencja, młodzi wykształceni z wielkich ośrodków, choć większość z nas to przeważnie mieszkańcy małych miast i wsi. Żaden z nas się jednak do tego nie przyzna, bo instynkt lemingostadny nie pozwala nam na to. Musimy trzymać styl i akceptować wszystko, co nam oferują w Wielkm Mordorze.

A więc weź w dłoń swój najnowszy Smartfon Samsung S6 Galaxy, który kosztował równowartość twojej pensji, czyli 2 tysiące złotych. Nieważne, ze musiałeś go kupić na 24 raty, bo cię na niego nie stać. Bo co koledzy powiedzą. Zastaw się, a postaw się, to przecież takie polskie!

Weź ze sobą konstytucję z 1997 z podpisem naczelnego pijaka „Sztandaru Młodych”. Zaopatrz się również w swój singlowski zegarek, na który wydałeś kilka pensji. A teraz ruszaj w drogę, najlepiej pod Sejm. Musisz wyprzedzić atak wąsatych Januszów, którzy już czekają żeby opodatkować korpo i pognębić nas, wydusić pieniądze. Przez to pracodawcy powywalają dużą grupę „Nas” z pracy. Więc trzeba wyprzedzić atak PiS-owskiego, nazistowskiego ciemnogrodu i zaatakować jako pierwsi.

Solidaryzujemy się z naszymi kolegami z urzędów, których kaczystowski reżim wkrótce pognębi, stosując czystki. Można je porównać jedynie z tym, co zrobił Stalin z partią komunistyczną w latach 30, czyli unicestwieniem elit KPP. A więc na wały, do abordażu, do ataku, grzmią „nasze media”. Bądźmy awangardą, atakujmy !

To my, Mordor, Demokracja, walczmy, bo już się kończy Polska. Walczmy, bo nas tu zabiją, nie pozwolą na tolerancję. Zgnijemy wszyscy w więzieniach, na krzesłach elektrycznych, zawiśniemy na szubienicach. Szkoda tylko, że nikt nie potrafi tak kłamać, jak my. Solidaryzuję się tylko z ostatnim zdaniem, reszta to czysty blef prawicowca w Mordorze.

Powinien tam być!

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Umysł…

komentarzy 7

  1. Andrzej Kotyła
    07/01/2016

    Nikt, no zupełnie nikt nie rozpoznałby misternie ukrytego blefu, gdyby nie to zbawienne, jakże zaskakujące, wyjaśnienie na zakończenie.

  2. yzzum
    08/01/2016

    Pani Andrzeju niech sie Pan „nie mądrzy” bo co prawda nie wiem czy jest wegetarianinem ale widziałem Pana na rowerze(czystej wody „rowerzysta) także jasne się stało „kto za Panem stoi”.

    P.S . Do autora „nie mądrzy” to czysty blef a o rowerze to prawda

  3. Adam Świć
    08/01/2016

    MATKA KURKA:
    „Krótki test potwierdziłby tytułową diagnozę w 100% i tak też zamierzam postąpić. Szkolne pytanie konkursowe. Co chciał wyrazić podmiot liryczny? „Tak jakby świat według marksistowskiego wzorca musiał automatycznie rozwijać się tylko w jednym kierunku – nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i walczą ze wszelkimi przejawami religii. To ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami”? Żeby nie było podejrzeń z cyklu uczył Marcin Marcina, sam z prawdziwą przyjemnością odrobię zadanie domowe na poziomie 7 klasy dawnej szkoły podstawowej. Autor używając metafory i porównań, chciał wyrazić swój protest przeciw skrajnie ideologicznej wizji świata, który w rzeczywistości nie istnieje, ale jest bezpardonowo kreowany przez wąską grupę ludzi i narzucany większości. Odwołanie do marksizmu podkreśla, że ideologicznie wypaczona formuła zmierza do swoistej urawniłowki, czyli sprowadzenia wszystkich ludzi do pozycji „nowego człowieka”. Ów gatunek homo, niekoniecznie doposażony w sapiens, winien hołdować pewnym postawom i wręcz kultywować określony styl bycia.

    Metaforyczne nawiązanie do ekologicznych środków lokomocji w postaci rowerów i tak zwanego zdrowego stylu życia, który w tym przypadku odnosi się do modnego weganizmu, pełni jednocześnie funkcje hiperboli. Autor w żadnym razie nie krytykuje poszczególnych pasji, czy też pomysłów na życie, zwraca jedynie uwagę, że owe pasje i pomysły przybierają formę karykaturalnych mód. Nie jest przypadkiem, że podmiot liryczny opisał „nowego człowieka” wyposażając go w ekologiczny rower, wegetariańską dietę, zamiłowanie do odnawialnych źródeł energii i brak akceptacji do wszelkich przejawów religii. Ta hiperbola ma ironicznie definiować nową wersję marksistowskiego człowieka wykutego na obraz i podobieństwo medialnych przekazów promujących skrajnie lewicowe poglądy, które nie są odzwierciedleniem społecznego zainteresowania, ale próbą ich siłowego wpojenia.

    W skrócie tak, by to wyglądało tyle, że w mojej podstawówce na pewno nie wystarczyłoby, na” trzy z dwoma”. Nie rozpisywałem się nadmiernie, bo chcę pokazać, że nawet takiej, dalekiej od podstawowej, interpretacji prostych słów rytualnie oburzeni lewacy nie dokonali. Dlaczego nie dokonali? Odpowiedziałem w tytule i podtrzymuję zdanie w całości. Jedynie głęboko upośledzony intelektualnie człowiek, czyli zwyczajny idiota, może doszukać się w wypowiedzi Witolda Waszczykowskiego ataku na zwolenników jarskiej kuchni i miłośników rowerowych wycieczek. Nikt inny tylko paranoik zrobi z tej dowcipnej, lekkiej gry słów, problem społeczny z cyklu „podzielił Polaków”. I proszę mi nie zarzucać obrażania „inaczej myślących”, bo przykładów potwierdzających stan rzeczy jest nadto. Nim wziąłem się za felieton byłem przekonany, że za chwilę jakaś znana „weganka” albo kolarz szosowy wyrazi swoje święte oburzenie i przypnie sobie opornik. W trakcie pisania na GW pojawiła się pierwsza ochotniczka, ale nie mam pojęcia nad czym dokładnie łkała, wystarczył mi nagłówek do stwierdzenia paranoi i idiotyzmu.

    Moi Kochani Inteligentni Polacy, przynajmniej tak inteligentni, by zrozumieć co podmiot liryczny miał na myśli, to jest odwieczna zabawa głupich, w której nie wolno brać udziału. Największym błędem myślących jest próba wyjaśniania idiocie, jaki jest sens zdania podrzędnie złożonego. Niestety inteligentni ludzie w naiwności swojej, dają się zapędzać w kozi róg i tłumaczą się nie z tego, co powiedzieli, ale z tego, czego idiota nie zrozumiał i paranoik uwypuklił. Odpowiedź powinna być prosta i zawsze taka sama. Szanowana Pani, szanowny Panie, miałem na myśli dokładnie tyle, co powiedziałem. Do widzenia. Każda inna reakcja wzmaga paranoję, w której rowerzysta czuje się gestapowcem, jarosz zomowcem i wszyscy ofiarami starego kawalera mieszkającego z kotem. Nie tłumaczyć się idiotom, nie dyskutować z paranoikami, robić swoje, podpisywać nowe ustawy, wybierać inteligentnych ludzi na odpowiedzialne stanowiska, śmiać się z tego, co napisał „Die Welt”. Istniałaby minimalna szansa na jakiś kompromis i nić porozumienia, gdyby oni udawali, ale oni nie udają, oni są.”

  4. yzzum
    08/01/2016

    Wow!!! A ja dojeżdżając codziennie rowerem do pracy naiwnie myślałem że robię to dlatego że to lubię i jest taniej a okazuje się że ” Ta hiperbola ma ironicznie definiować nową wersję marksistowskiego człowieka wykutego na obraz i podobieństwo medialnych przekazów promujących skrajnie lewicowe poglądy,”. Bez jaj chłopie żebyś nawet 15 razy użył słowa „hiperbola” (którego znaczenia podejrzewam że Pan nie rozumie) to i tak nie wytłumaczy Pan tych idiotyzmów które wygadywał min. Waszczykowski. Wybierać ludzi inteligentych J Kurski – TVP, Błaszczykowski -MSW, Jasiński – Orlen, Kempa- szef KPRM faktycznie kwiat polskiej inteligencji. Nadal zdrowia życzę

  5. yzzum
    08/01/2016

    I jeszcze jedna sprawa panie Adamie jeśli Pan Waszczykowski tak „metaforycznie ” mówi to niech go Pan zaprosi na wieczór autorski i wtedy niech chłop pokaże co potrafi. Od ministra dyplomacji w wywiadzie udzielanym za granicą mam prawo żądać żę jak mówi A to miał na myśli A jak powie B to miał na myśli B i wtedy cała masa usłużnych „tłumaczy” byłaby względna ale wątpię żeby Pan to zrozumiał.

  6. Adam Świć
    08/01/2016

    Jakoś nigdzie nie trafiłem na pani filipiki (nie wątpię, że zna pani znaczenie tego słowa) po głupich wypowiedziach ministra Sikorskiego.
    O swoim zdaniu na temat ministrów i funkcyjnych z PiS pani pisać nie musi. Jest dobrze znane. I zawsze identyczne jak zdanie „Gazety Wyborczej”.

  7. yzzum
    08/01/2016

    Tak dla porządku czym innym są podsłuchane rozmowy przy kielichu(ośmiorniczkach 🙂 ) a czym innym wywiad do opiniotwórczego dziennika. Ot taka mała różnica. Co do wyborczej to od 5 lat kupuję sporadycznie( a kiedyś prenumerowałem) ale jeśli chodzi o sprawy gospodarcze to zgadzam się w 90% Co do ideologii to już trochę mniej a to tak dla Pana informacji.

Skomentuj