banner

Mazolewski Quintet i goście w lubelskim CSK – relacja z koncertu

Tak, to był koncert z serii tych, które wyrywają z butów. I w zasadzie przewidywałem to już w momencie kupna biletów. Znając dorobek jazzowy Wojtka Mazolewskiego i jego Quintetu wiedziałem czego się spodziewać,  a zacni goście, którzy wystąpili u jego boku w postaci Johna Portera, Ani Rusowicz oraz Vienia stanowili dodatkowy gwarant.

Ale po kolei. Moja przygoda z jazzmuzą Mazolewskiego zaczęła się bardzo niedawno. Fakt, jego Pink Freud znałem, ale bardziej ze słyszenia (to skojarzenie z Pink Floyd). Odkąd jednak zacząłem ostre zbieractwo („kolekcjonerstwo” to dęte słowo) płyt winylowych i podryfowałem w stronę jazzu było jasne, że w końcu na Mazolewskiego trafić musiałem. I trafiłem. Ale zanim swoją estetyką zaczęła cieszyć mnie jego muzyka, ukojenia doznał mój wzrok. Wszystko za sprawą płyty „Polka” Quintetu Mazolewskiego, a w zasadzie jej okładki (kliknij to zobaczysz), którą zdobi  piękna-cudna, dziewczyna-kobieta, Polka-Słowianka w uroczym grymasie. Warstwę audio poznałem później, a co najważniejsze jej poziom dotrzymywał kroku owej Polce.

Ale wracając do koncertu. Lublin był pierwszym przystankiem na trasie promującej nowe dzieło Mazolewskiego „Chaos pełen idei”. W nagraniu płyty, u boku jazzmana, udział wzięła śmietanka polskiej sceny muzycznej, m.in.: Wojtek Waglewski, Janusz Panasewicz z Jankiem Borysewiczem, Natalia Przybysz, Ania Rusowicz, Vienio i John Porter. Ta ostatnia trójka – jak już wspomniałem – wystąpiła 11 marca na scenie Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.

Koncert rozpoczął oniryczny utwór „L.A.S.” Zaraz potem „Organizmy piękne”, a potem pierwsza niespodzianka: „Winobranie” Zbigniewa Namysłowskiego!!!!!!!. I tu Mazolewski zdradził, że 9 kwietnia w londyńskim  „Church of Sund” wraz ze swoim Quintetem zagra koncert „Polish Jazz” z utworami mistrzów polskiego jazzu: Komedy, Stańki, Namysłowskiego. Wydarzenie to będzie transmitować najważniejsze niezależne internetowe radio na świecie NTS. Tak więc już teraz zapraszam na jazzową ucztę.

Potem jazz spotkał się z rockiem – na scenie pojawił się John Porter. Tego Pana przedstawiać nikomu nie trzeba – po prostu brytyjska ikona polskiego rocka. Oprócz utworów z płyty „Chaos pełen idei” („Świt”, „Black M”, „Polish Girl”) wykonano również wspaniały „Helicopters” z pierwszej solowej płyty Portera o tym samym tytule.

W dalszej części rozbrzmiał „Punkt-T Gdańsk” – jeden z lepszych, moim zdaniem, utworów w dorobku Mazolewskiego opierający się na prześwietnym basowym riffie. Co ciekawe, do tej linii melodycznej na płycie „Chaos….” Janusz Panasewicz zaśpiewał „Vademecum Skauta” bijąc tym samym a głowę ladypankowy oryginał.

Gdy na scenę weszła Ania Rusowicz wrócił klimat lat 60. Artystka z manierą wokalną przypominającą jej mamę – Adę, wykonała „Tango śmierci”, a gdy wybrzmiał hippisowski hymn Jefferson Airplane „White Rabbit” zrobiło się  już bardzo narkotycznie (choć jak zapewniła Rusowicz, nigdy z Mazolewskim nie ćpała, wprawiając nieco tą deklaracją muzyka w lekkie osłupienie).

Jako ostatni z gości wystąpił Vienio wykonując z Mazolewski Quintet „Chore myśli” i cover Rage Against The Machine „Twoi idole” („Bombtrack). I tu nastąpiło coś czego się nie spodziewałem – fanem hip hopu nigdy nie bylem, nie jestem i zapewne nigdy nie będę (nigdy nie mów nigdy), ale to właśnie występ byłego frontmana Molesta Ewenemet spośród zaproszonych gości spodobał mi się najbardziej. Nie tylko zresztą mi – „Chore myśli” chodziły po głowie przez kilka następnych dni także mojej żonie. Czy to chore? 🙂 Nie wiem. Koncert zakończył chilloutowo wykonany cover Major Lazer „Get free”.

Oto pełna set lista koncertu:

  1. L.A.S.
  2. Organizmy Piękne
  3. Winobranie
  4. Świt (feat. J. Porter)
  5. Black M (feat. J. Porter)
  6. Polish Girl (feat. J. Porter)
  7. Helicopters (feat. J. Porter)
  8. Punkt-T Gdańsk
  9. Tango Śmierci (feat. A. Rusowicz)
  10. White Rabbit (feat. A. Rusowicz – cover Jefferson Airplane)
  11. Chore myśli (feat. Vienio)
  12. Twoi idole – Bombtrack (feat. Vienio – cover Rage Against the Machine)
  13. Get free (cover Major Lazeer)

Zdjęcie z koncertu użyte w tym tekście wykorzystane zostało za osobistą zgodą Wojtka Mazolewskiego, za co mu serdecznie w imieniu redakcji Radzyninfo.pl dziękuję 🙂

Wspomnienia Karola Hurko, cz. 30

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Suleje

Skomentuj