banner

Rok prezydenta Andrzeja Dudy

Kultura prezydenta to absolutna rewelacja. Począwszy od pierwszych powszechnych wyborów, aż do tej pory nie było prezydenta RP, który w pierwszym roku sprawowania urzędu nie popełnił jakiejś mniejszej lub większej gify protokolarno-towarzyskiej.

Działalność polityczna prezydenta  prowadzona była na płaszczyźnie międzynarodowej i to że znakomitymi rezultatami. Taki był wymóg czasu, bo stanął wobec problemów bezpieczeństwa państwa i musiał działać energicznie. Choć szczyt NATO w Warszawie był zaplanowany wcześniej, to co miał przynieść dla Polski, było sprawą otwartą.
W rezultacie szczytu nasza pozycja w Pakcie Północnoatlantyckim została właściwie upełnoprawniona, wcześniej prawdę mówiąc byliśmy członkiem drugiej kategorii.
Jest to ogromny sukces prezydenta, jego udział był bardzo duży i jest to rzecz która powinna zostać zapisana  na jego konto.
Drugą istotną rzeczą, jest to, że udało się skonkretyzować układ polsko-czesko-słowacko- węgierski. Grupa Wyszehradzka dopiero teraz, w wyniku osobistych działań prezydenta nabrała dynamiki i charakteru. To obiecujące na przyszłość.

Inną istotną sprawą, na którą warto zwrócić uwagę, są jego zagraniczne podróże, które wówczas kompletnie lekceważone,  procentują, np.   wizyta w Chinach –  perspektywą współpracy w ramach linii lotniczych LOT.
W polityce krajowej dla prezydenta był to natomiast trudny rok. Dokonują się zasadnicze zmiany polityczne, ale i konieczne reformy w wielu dziedzinach. Znajdowały się one nie tylko w programie PiS, ale i w prezydenckim programie Andrzeja Dudy.

Na koniec dodam, zadań przed nim wiele, ale jedno jest niesłychanie pilne. Myślę o reformie  edukacji. System edukacyjno – wychowawczy  III RP jest klęską, a jego reformy nieudane. Od tego zadania należy przyszłość Polski.

 Jak najszybciej trzeba wrócić do tradycji II RP, uwzględniając oczywiście wymagania epoki. Nie da się go rozwiązać w rok, ani w jedną kadencję, ale myślę że gdyby Andrzej Duda uzyskał drugą, to w ciągu 10 lat można zbudować zupełnie nowy system edukacji. I tego właśnie prezydentowi życzę….

Dawno temu nad rzeką Białą, cz. 28

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Powiedzieli… a nie powiedzieli

Liczba komentarzy 1

  1. yzzum
    09/08/2016

    Ot artykuł napisany w stylu „biografii” J Kaczyńskiego.
    Pani Sylwio nieprawdą jest że szczyt w Warszawie był sprawa otwartą. Jeśli chodzi o rotacyjna obecność wojsk NATO została wypracowana na szczycie w Newport. Tam już zostało postanowione rotacyjna stała obecność wojsk NATO a w Warszawie miano tylko potwierdzić to co udało sie wypracować pomiędzy szczytami. Owszem zasługa p Dudy jest to że tego nie „spieprzył” i chwała mu za to.
    Po drugie wizyta w Chinach nie miała na celu otwarcie jakichkolwiek nowych stosunków tylko potwierdzenie o zaangażowaniu Polski w ” jedwabny szlak 2 ” a to kiedy powstał ten projekt to juz sobie Pani poczyta sama.
    Kwestia trzecia- polityka krajowa słusznie (jako akolitka tej sekty) pominęła Pani ten aspekt. Jesli można mówić o jakiejkolwiek polityce krajowej p. Dudy to można mówić „TRAGEDIA”. Tak niesamodzielnego i zależnego prezydenta nie miała Polska w swoich dziejach. Charakterystyczną cechą tej prezydentury jest zawezwanie przez Kaczyńskiego do Warszawy prezydenta (który był w tym czasie na urlopie) aby ten o 2 w nocy, przy nadzorze pryncypała, brał udział w partyjnych harcach( zaprzysiężenie trzech panów ).
    Pan Duda chyba się pogodził ze swoja rolą(chłopca na posyłki) i nawet nie próbuje chociaż minimalnie być samodzielny

Skomentuj