Prolongata

Lekcja nie zdążyła się jeszcze zacząć, a już pewien pierwszoławkowy prymus, konspiracyjnym tonem, rozpoczął wywiad z Belfrem.

– Proszę pana, bo pan tu jest tylko na zastępstwo za panią Zosię, prawda?

– Prawda.

– A jak jej się skończy ten urlop zdrowotny, to już w następnym roku pana tu nie będzie?

– Tak.

– Ale, jakby coś z jej zdrowiem było jeszcze nie do końca dobrze, to pan by u nas został?

– Zapewne.

– Aha – zakończył wywiad nastolatek. A odwróciwszy się do klasy, złowieszczym tonem zawołał do kolegów, którzy do tej pory niezbyt uważnie przysłuchiwali się tej rozmowie – Chłopaki!… wiecie co robić?…

– Ej!… Tylko bez takich.

– Spokojnie proszę pana – fachowo „uspokoił” historyka prowokator – nie będziemy pana do tego mieszać.

Mecze, których nie obejrzałem

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Usunięty przedostatni żywopłot w Radzyniu

Skomentuj