banner

Promocja…

…czyli zaoszczędź pieniądze, bądź też i nie.

Ostatnich czasy sam łapię się na „promocjach”, które są nimi tylko z nazwy. Niestety zjawisko występuje coraz częściej, tak naprawdę coś co jest promocją jest nią zazwyczaj normalna cena, ładnie okraszona karteczką.

Na taką karteczkę łapią się ludzie, a bo promocja, to się może przydać to kupujemy. Ba! Kupujemy hurtowo, bo przecież później będzie drożej… Czasami sam chciałbym zobaczyć miny tych wszystkich ludzi, którzy po takiej „promocji” widzą tą samą cenę.

Pamiętam kiedyś, przed świętami Bożego Narodzenia jak wybrałem się na zakupy, chciałem kupić swoją ulubioną czekoladę, która zaliczała się do jednej z tych promocji, strasznie rozbawił mnie jednak wtedy fakt, gdy produkt dobrze mi na co dzień znany był droższy o 50gr. Promocja pełną parą, ale ludzie kupowali… Paczki na prezenty trzeba było robić a skoro mamy promocje na czekoladę – KUPUJEMY!

Często zdarza się też tak że promocja to tak naprawdę produkty z kończącą się datą ważności, czyli wpychanie nam czegoś za niższe pieniądze na siłę, a nasza mentalność jest już taka że jak taniej to lepiej…

Zbliża się coraz szybszymi krokami rok szkolny, zaczynają się zniżki na przybory szkolne zeszyty, kredki, linijki, długopisy i zanim zaczniemy zastanawiać się czy aby obrazek powyżej nie ma odzwierciedlenia rzeczywistego, warto zwrócić uwagę czy aby cena jest faktycznie niższa od dotychczasowej.

Dziękuję, Przepraszam, Dobrze że jesteś – Las Pojednania, dzień 11

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Przed tronem Matki Bożej, dzień 12 (ost.)

Skomentuj