banner

Przyjaciele

Podczas przygotowań do sławetnej akademii na 11 listopada, uczniowie wyrazili swój podziw dla pomysłu ekwilibrystycznej sceny, obrazującej wojnę polsko-rosyjską.

– Proszę pana, jak to wyjdzie, to normalnie będzie bomba!

– Może tym razem się uda. W tamtym roku wziąłem nieodpowiednie osoby, gdyż nie bardzo się lubili i, że tak powiem: za bardzo wczuły się w rolę.

– No a my się przyjaźnimy, więc ja Tadziowi krzywdy nie zrobię.

– Wy jesteście pedały, a nie przyjaciele!

– Weź ty się zamknij! Co ty w ogóle mówisz?

– A kto się przytula na przystanku.

– Ale to tak po przyjacielsku, na powitanie…

– Ta, jasne…

– No przecież ja widzę, że on jest brzydki.

– Dzięki Tadziu…

– Nie ma to jak przyjaciele – spuentował, rozbawiony całą sytuacją historyk.

Drobiazgi

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Żywieniowe mity

Skomentuj