banner

Radzyń za życiem

Grupa kilkudziesięciu wolontariuszy Fundacji Pro – prawo do Życia wraz z Kają Godek, pełnomocnikiem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”, złożyła 3 lipca w sejmie 400 tysięcy podpisów pod projektem ustawy, całkowicie broniącym nienarodzone dzieci. W liczbie tej znalazły się też głosy sumienia naszej lokalnej społeczności. Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi udało się zebrać łącznie około 1200 podpisów, które zostały przesłane w połowie czerwca na adres Fundacji Pro. Było ich z pewnością znacznie więcej, bowiem wielu uczestników kwietniowego spotkania z Kają Godek, które miało miejsce w Sanktuarium Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim, odebrało przygotowane karty popisowe i projekt ustawy.

Zgodnie z obowiązującym prawem, sejm ma trzy miesiące na rozpoczęcie prac nad obywatelskim projektem ustawy. Z pewnością losy tej inicjatywy w obecnym parlamencie, którego większość jawnie reprezentuje interesy lobby aborcyjnego byłyby przesądzone, jednak jesienne wybory mogą zmienić sytuację polityczną na tyle, że całkowity zakaz aborcji stanie się faktem.

Załamanie demograficzne w wielu krajach prowadzi do ogólnej refleksji nad procederem zabijania nienarodzonych dzieci, widać to znakomicie na przykładzie masowo rozwijających się ruchów proliferskich – obrońców życia. W USA 12 stanów znacząco ograniczyło dostęp do aborcji a kolejne procedują dalsze regulacje w tym zakresie. Społeczeństwa zachodnioeuropejskie również rozpoczynają batalię o ochronę dziecka poczętego, mimo agresywnej polityki środowisk związanych z koncernami farmaceutycznymi i klinikami aborcyjnymi.

W Polsce liczba zwolenników aborcji nigdy nie osiągnęła większości. Obecnie, dzięki staraniom takich inicjatyw jak Fundacja Pro, udało się uzyskać społeczną akceptację dla całkowitego zakazu aborcji. Być może obywatelski projekt ustawy stanie się modelowym rozwiązaniem dla innych krajów, które dostrzegają nie tylko zagrożenia etyczne, ale i demograficzne wynikające z zabijania nienarodzonych. Najwyższy czas by tak się stało.

Czy bank może ścigać mieszkańców za długi miasta?

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Sobacze ustrojstwo

komentarze 2

  1. yzzum
    16/07/2015

    Panie Grzegorzu na początek napomknę że ja też jestem za zakazem aborcji(i to nie ze względów politycznych). A teraz do meritum. Niech Pan nie oszukuje czytelników. Jarosław Kaczyński mając „prezydenta” większość w Sejmie i Senacie „wyrzucił” posła Marka Jurka za to ze ten , zgodnie z wyborczymi obietnicami, chciał aby zacząć procedować nad zakazem aborcji. Taka mała rada nawet w „słusznych sprawach” proszę nie posługiwać się kłamstwem i na koniec jestem gotów się założyć że nawet po zdecydowanej wygranej PiS- u w Polsce nie zostanie wprowadzony całkowity zakaz aborcji.

    • 16/07/2015

      Artykuł w żadnym momencie nie odwołuje się literalnie do PiS, więc skąd taki zarzut o poczynionym przeze mnie kłamstwie. Głosowanie z 13 kwietnia 2007 było formą kompromisu, którego politycy poszukiwali w celu uzyskania choć minimum ochrony prawnej dziecka nienarodzonego. Przypominam, że poziom akceptacji dla aborcji przed ośmiu laty był w społeczeństwie dużo wyższy niż obecnie. W Sejmie należało zebrać 2/3 głosów do przeforsowania projektu zmiany konstytucji, a taką większość można było uzyskać jedynie dla mniej radykalnych rozwiązań. Żałuję, że takiej większości nie było, choć PiS generalnie popierał zmiany proponowane przez Marka Jurka. Polecam lekturę tekstu Piotra Nikołajuka dokładnie opisującego kolejne głosowania i proponowane wersje zmian w konstytucji. Wyraźnie widać, że projekt przepadł głosami PO i SLD. Największym sukcesem minionych ośmiu lat jest zmiana nastawienia społecznego, co za tym idzie i nastrojów politycznych, wobec problemu aborcji. Jest to wielki sukces inicjatyw obywatelskich, takich jak Fundacja Pro i o tym jest ten artykuł.

Skomentuj