banner

Równość społeczna czyli równanie do najgorszego.

Socjaliści uważają, że sprawiedliwie jest gdy wszyscy mają po równo. I dzielenie po równo świetnie im wychodzi dopóki nie trzeba podzielić się pracą. A to zabawny przykład. Pewien nauczyciel przedsiębiorczości dyskutował z uczniami o zaletach socjalizmu. Padły pytania o sprawiedliwy podział dóbr, opodatkowanie bogatych, podatki progresywne i zasiłki socjalne. Zdania były podzielone, ale przeważali zwolennicy „sprawiedliwości społecznej”, więc prowadzący postanowił zrobić eksperyment. Miał on polegać na tym, że po każdym sprawdzianie belfer wyciągnie średnią ze wszystkich ocen i tą średnią wstawi każdemu do dziennika. Po pierwszym sprawdzianie w klasie zapanowała euforia bo wszyscy dostali czwórkę z plusem. Po drugim ocena spadła do trójki. Po trzecim gdy średnia była mierna, wszyscy uczniowie zgodnie przyznali, że pora z eksperymentem skończyć zanim do reszty się skompromitują.
Motywacja! Nikt z nas nie pracowałby za darmo, no chyba że pod przymusem (w niewoli). Motywuje nas chęć bogacenia się, chęć posiadania, wygodne życie. Gdy widzimy, że nasze zarobki są zrównywane, mimo różnego poziomy kompetencji i zaangażowania w pracę tracimy motywację, a tak działają podatki progresywne. Tracimy ją widząc, jak efekty naszej pracy rozdawane są tym którym pracować się często nie chce, a tak działają różnego rodzaju zasiłki. Dlatego socjalizm nigdy się nie sprawdził. Mimo propagandowego wywyższania przodowników pracy dominowało podejście „czy się stoi, czy się leży…”. A czym w takim razie jest interwencjonizm jeśli nie przebraną w inne ciuszki nowoczesną, lekko okrojoną formą socjalizmu. To urzędnik decyduje o każdym aspekcie naszego życia. To urzędnik w trosce o „dobro wspólne” pozbawia nas dużej części wypracowanego przez nas bogactwa by nim dysponować, niekoniecznie zgodnie z naszą wolą.
Prawie od samego początku „Wolnej Polski” nasze państwo walczy z bezrobociem. Wydano na to niezliczone pieniądze, a bezrobocie jak było tak jest. Jaki interes w likwidacji bezrobocia ma urzędnik urzędu pracy. Przecież gdy zlikwiduje bezrobocie to straci pracę. Sztuką jest gonić króliczka. Inny przykład. Państwo Polskie, w imię wyrównywania poziomu życia, bohatersko walczy z ubóstwem. Czy na pewno na to idą nasze pieniądze? Bo mam wrażenie, że wyrzucane są w błoto. W 1996 roku odsetek gospodarstw domowych żyjących poniżej minimum egzystencji wynosił w Polsce 4,3%. Do roku 2005 systematycznie rósł by osiągnąć szczyt na poziomie 12,3% (co ósma rodzina przymierała głodem). Następnie liczba ta spadała do 5,6% w 2008 roku (pozytywny efekt obniżenia podatków przez PiS?). Od tamtej poru znowu rośnie. A wydatki państwa na walkę z ubóstwem i bezrobociem nigdy nie malały.
W 1988 roku komuniści wprowadzili ustawę Wilczka przywracającą wolność gospodarczą. Od tamtej pory systematycznie odchodzimy od tej ustawy co roku wprowadzając nowe regulacje, coraz bardziej komplikując prawo. Co roku powiększa się rzesza urzędników, dbających o przestrzeganie tego prawa (u schyłku komuny 160 tys. urzędników, teraz różne źródła podają od 450 do 800 tys. a w całym sektorze publicznym już ponad 3 mln). Co roku relatywnie rosną podatki i zmniejsza się siła nabywcza naszych pieniędzy. Małymi kroczkami odbierana jest nam wolność. Już niedługo ponownie obudzimy się w socjalizmie – ustroju najrówniejszym z równych. Różnorodność jest piękna, równość nudna i przereklamowana.

Arek Strojek

Absolwent KUL, matematyk, inicjator spotkań Klubu Republikańskiego w Radzyniu, wykładowca i regionalny koordynator projektu Lekcji Ekonomii dla Młodzieży, działacz Zrzeszenia WiN Inspektorat Radzyń.

Niepohamowany śmiech 2

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Prawo to absurd

Liczba komentarzy 1

  1. szaniec
    14/10/2015

    [ …po czym po umieszczeniu felietonu na portalu, zadowolony z siebie Pan Arek, z właściwym sobie wdziękiem pomaszerował do pracy w Znienawidzonym Ustroju Socjalistycznym, myśląc w trakcie jak to będzie, jak już zostanie posłem w znienawidzonym, przesiąkniętym korupcją i błazeńskim Sejmie]
    [[ eh.. choć fafik idziemy na spacer… Idziesz czy nie?]]
    [[[ bardzo Inteligentny psiak. Mówię do niego: Idziesz czy nie? A on idzie albo nie]]]

Skomentuj