banner

Wszyscy chcą naszego dobra

Załóżmy na chwilę, że wszyscy posłowie są uczciwi. I wszyscy chcą naszego dobra. Czy w takim sejmie znikną spory? Obawiam się, że nie. Bo gdybyśmy chcieli znaleźć jeden, podstawowy powód sejmowych sporów, to odpowiedź może być tylko jedna. Posłowie kłócą się o to, co jest dla nas dobre!

Jedni chcą więcej wolności (tych jest coraz mniej), a drudzy więcej socjalizmu. Jedni uważają, że dobrze będzie, jak podatki będą niskie i równe, drudzy, że sprawiedliwe podatki to podatki progresywne i muszą być wysokie (szczególnie dla bogatych), by państwo mogło pomagać biednym.

Wolnościowcy uważają, że wolny człowiek powinien sam o sobie decydować i brać za siebie i za bliskich odpowiedzialność. Socjaliści uważają, że dobrze będzie, jak o wszystkim zadecyduje państwo. Pomoże biednym i bezrobotnym, wyleczy i wykształci, a nawet da pracę. I zdejmie z nas odpowiedzialność. Wolnościowcy wierzą, że bogatszy o niezrabowane podatki człowiek, jest w stanie sam zatroszczyć się o siebie, a nawet pomóc potrzebującym. Socjaliści wierzą, że państwowy urzędnik wie lepiej, co jest dla nas dobre (socjaliści to wiedzą). A już na pewno jest w nim więcej empatii, ale to łatwe, jak się wydaje nie swoje pieniądze.

Rząd chce naszego dobra, a my go mamy już tak mało. 

Mógłbym tak porównywać socjalistów i wolnościowców jeszcze bardzo długo. Bo uwierzcie Państwo – nie ma złotego środka. Albo jesteś socjalistą, albo wolnościowcem. Pozostaje pytanie, która droga jest lepsza? Do wszystkich w wieku 45+: w latach 80-tych lepiej było w socjalistycznej Polsce, która troszczyła się o każdy aspekt życia obywateli, czy na „zgniłym” kapitalistycznym zachodzie, gdzie panowała wolność? A teraz wasze dzieci wyjeżdżają na zachód po wyższe zasiłki, czy po lepiej płatną pracę?

 wizytówka

Arek Strojek

Absolwent KUL, matematyk, inicjator spotkań Klubu Republikańskiego w Radzyniu, wykładowca i regionalny koordynator projektu Lekcji Ekonomii dla Młodzieży, działacz Zrzeszenia WiN Inspektorat Radzyń.

Zza kraty

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Mordorczyk

Skomentuj