banner

Siostra

Lekcja 27. Zdarzyło się tak, że siostra belfra miała styczność z jego uczniami, będąc na praktykach, kiedy oni byli w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Często z rozrzewnieniem wspominali tamte czasy (szczególnie uczennice), bowiem bardzo ją polubiły.

Na pewnej lekcji jedna z dziewczyn nie omieszkała znów poruszyć tematu nauczycielskiej siostry.

– A proszę pana – rzuciła nagle, podekscytowana – a któregoś dnia widziałam pana siostrę!

– I co? – zapytał mimochodem.

– I nic, szła sobie!

– Serio?! – belfer podchwycił podekscytowanie dziewczęcia, ale z pewną przesadą. – Szła sobie?!

– Tak!…

– Pieszo?!

– No!…

– Naprawdę?… I dotykała nogami do ziemi?!

– Tak.

– O ja!… Niesamowite… Ona to jest… Normalnie wezmę od niej autograf.

Dialogi sklepowe

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Latarnik z Chicago

Skomentuj