banner

Stresor

Zawody sportowe. Przyjechały gimbusiątka z gminnych szkół, w tym również i te, które przyszło uczyć Belfrowi. Przywitał się zatem z ich nauczycielem WF-u.

– Weź ty ich postrasz – powiedział ten ostatni – że jak przegrają, to ich przepytasz i nawstawiasz jedynek.

– Kusząca perspektywa…

– Proszę mi tu nie stresować zawodników! – zaapelowała nagle obca Belfrowi wuefistka.

– Proszę panią – pobłażliwie zwrócił się do niej historyk – żeby taką Zuźkę zestresować, to ja bym musiał odrąbać jej nogę i zagrozić, iż zrobię to samo z resztą kończyn.

Kobieta spojrzała z zaszokowanym niedowierzaniem. W tym momencie wuefista rzeczonej dziewczyny poważnie pokiwał głową, a niedowierzanie opuściło twarz nauczycielki.

Szef

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Islam 2, czyli sedno sprawy

Skomentuj