banner

Trzecie podejście do muzeum przy Warszawskiej 5A

Nie wymyślamy koła. Nasza walka o utworzenie muzeum w byłej katowni Gestapo/UB jest trzecim już podejściem do tego tematu.

Jeśli myśleliście, że dzieje starań o odpowiednie uczczenie radzyńskiego miejsca, gdzie przedstawiciele obu największych 20-wiecznych totalitaryzmów wespół w zespół odcisnęli swoje krwawe piętno na Ojczyźnie i naszych przodkach, to kwestia  ostatnich lat – byliście w błędzie.

Pierwszym staraniom na drodze stanął komunizm. Oto bowiem koledzy pomordowanych i prześladowanych przez Niemców w radzyńskiej placówce Gestapo, zrzeszeni w miejscowym oddziale Polskiego Związku b. Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych, już w lecie 1946 r. wystosowali do swych władz w Warszawie wniosek o podjęcie działań, które miałyby na celu zlikwidowanie aresztu UB w Radzyniu. W jego miejsce Związek zapowiadał powołanie Muzeum Pamiątkowego. Zwracano uwagę, że na placu wewnętrznym znajdują się groby pomordowanych, do których nie ma dostępu, bo teren jest zamknięty dla potrzeb Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Wniosek pozostał bez echa. W konfrontacji z resortem bezpieczeństwa nie miał szans na realizację.

Drugiemu podejściu na drodze stanął postkomunizm. Wiosną 2007 r. (uzbrojony w list poparcia podpisany przez sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika) w imieniu RaSIL zwróciłem się do ówczesnego burmistrza miasta o przekazanie w administrowanie budynkiem aresztu stowarzyszeniu, by mogło utworzyć tam muzeum martyrologiczne Katownia Gestapo i Urzędu Bezpieczeństwa. Klimatu dla upamiętniania ofiar komunizmu jeszcze wówczas w Radzyniu nie było. „Republika okrągłego stołu” brała drugi oddech.

Zatem, gdy po ośmiu kolejnych latach usłyszeliśmy: „Proszę państwa,  w listopadzie 2014 roku skończył się w Radzyniu Podlaskim postkomunizm”, trzeba to było sprawdzić w realu. W styczniu pojawił się profil społecznościowy Tak dla Muzeum w katowni Gestapo/UB w Radzyniu Podlaskim, który rozpoczął informacyjną kampanię społeczną w tej sprawie. Pojawiły się liczne listy poparcia, np. ze strony Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie, Wojska Polskiego, Światowego Związku Żołnierzy AK oraz ponownie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W związku z tym 13 stycznia ubiegłego roku Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość Inspektorat Radzyń złożyło wniosek do burmistrza Jerzego Rębka o powołanie w byłym areszcie niemieckiego Gestapo i komunistycznego Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Radzyniu Podlaskim miejsca pamięci i ośrodka muzealno-badawczego.

Oficjalnej odpowiedzi dotąd nie ma, choć zapowiedzi publiczne padły, a młyny urzędowe podobno mielą. Niech mielą, czekamy na mąkę.

Archiwum Państwowe Lublinie Oddział w Radzyniu Podlaskim, Starostwo Powiatowe w Radzyniu Podlaskim, sygn. 47, s. 84
Archiwum Państwowe Lublinie Oddział w Radzyniu Podlaskim, Starostwo Powiatowe w Radzyniu Podlaskim, sygn. 47, s. 84

 

 

 

 

Wierszyk

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Polak, Niemiec – dwa bratanki

komentarze 2

  1. Andrzej Kotyła
    27/04/2016

    A tak mniej więcej to o co chodzi w zdaniu zaczynającym się od słów: „Jeśli myśleliście….”? Syntagma jakby niedomknięta, Panie Darku.

  2. Dariusz Magier
    02/07/2016

    Dopierom zauważył wpis [refleks archiwisty 🙂 ]. Dziękuję za reakcję. Poprawiam

Skomentuj