banner

Uniżoność

Nastał zimowy poranek. Zmierzający do szkoły nauczyciel, tuż przed drzwiami napotkał gromadkę uczniów. Kiedy przepuszczał ich w wejściu, jedna uczennica poślizgnęła się i z krzykiem „o Boże!” padła przed historykiem, twarzą niemal uderzając w jego buty.

Ów pomagając jej powstać, z pobłażaniem rzekł: „Jejku… Ale nie trzeba było. Wystarczyłoby zwykłe ‘dzień dobry proszę pana’ i ewentualnie lekkie skinienie głowy. Po co to ubóstwienie i całowanie po butach?…”

Dziewczę spojrzało ze złością i zniknęło gdzieś w czeluściach szatni.

Małe zachwycenia

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Religie

Skomentuj